Adam Niedzielski: liczba zakażeń SARS-CoV-2 wyniesie dziś 2640
Cały czas mamy do czynienia z bardzo wysoką dynamiką wzrostu liczby zakażeń SARS-CoV-2 - przyznał na antenie TVN 24 minister zdrowia Adam Niedzielski. Dodał, że 13 października zakażeń odnotowano 2640.

Od kilku tygodni systematycznie rośnie liczba stwierdzanych dziennie zakażeń SARS-CoV-2 oraz pacjentów na oddziałach covidowych. To konsekwencja transmisji wariantu Delta, o wiele bardziej zakaźnego od poprzednich, powrotu do stacjonarnej nauki oraz niewystarczającego poziomu wyszczepienia polskiej populacji.
Mapa wzrostów zakażeń pokrywa się z mapą szczepień
Na antenie TVN24 Adam Niedzielski przyznał w środę, że dynamika wzrostu zakażeń jest bardzo wysoka, choć do apogeum obserwowanego podczas trzeciej fali jeszcze nam daleko.
– Mamy wyraźne zróżnicowanie w kraju, jeżeli chodzi o liczbę zakażeń. Czwarta fala epidemii rozpędza się zupełnie inaczej niż rozpędzała się druga fala - powiedział.
– Szczytu obecnego wzrostu zakażeń i zachorowań spodziewamy się - dodał szef MZ - na przełomie listopada i grudnia.
Mapa zakażeń pokrywa się z mapą wyszczepienia polskiej populacji - zdecydowanie więcej odnotowuje się ich w tych województwach, gdzie mieszkańcy szczepią się przeciwko SARS-CoV-2 niechętnie.
– W woj. lubelskim i podlaskim mamy 15 przypadków na 100 tysięcy - poinformował Niedzielski.
Tym, co zdecydowanie niepokoi w obliczu rosnącej liczby zakażeń, jest trwający już od miesiąca protest pracowników ochrony zdrowia. Zgodnie z informacjami z 12 października, do jego zakończenia na drodze negocjacji jeszcze bardzo daleko: medycy ocenili ministerialne propozycje jako nieporozumienie. Minister twierdzi jednak, że rozmowy ze środowiskiem cały czas trwają.
– Mamy trzy strumienie rozmów - z ratownikami, na zespole trójstronnym i w białym miasteczku - skomentował Adam Niedzielski.
Jak wpłynie to na politykę obostrzeń?
Czy w obliczu rosnącej liczby zakażeń rząd przewiduje zaostrzenie przeciwepidemicznych restrykcji?
– Cały czas mamy do czynienia z limitowaniem obecności w restauracjach, w innych miejscach publicznych - powiedział Adam Niedzielski.
– Prowadzimy badania społeczne, które mówią o stosunku do szczepień i widzimy, że ten poziom skłonności do szczepień zatrzymał się na poziomie 70 procent. W tej chwili mamy wyszczepienie dorosłej populacji rzędu 60 procent, to nie mamy już tak wiele przestrzeni - dodał.
Jego zdaniem jakiekolwiek zaostrzenie kursu jeśli chodzi o obostrzenia powinno być poprzedzone analizą społecznych nastrojów.
– Jeżeli 30 procent jest niechętnych, to nie chcemy stosować środków przymusu, bo szczepienia z założenia mają być dobrowolne - zwrócił uwagę Adam Niedzielski.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Protest się łamie? Medycy: zaproponujemy stanowisko, które wychodzi w stronę rozwiązań resortu
Źródło: Puls Medycyny