Ad multos annos, panie Karolu! [od opiekuna sekcji]
Pan Karol właśnie obchodził setne urodziny. Nie jest jedynym stulatkiem na liście moich pacjentów, ale jest dla mnie postacią szczególną. Może przez historię swojego życia? Poznałem go prawie dwadzieścia lat temu jako osobę o ponadprzeciętnej kulturze osobistej, nienagannie ubraną, zawsze dbającą o formy w kontaktach zarówno ze mną, jak i innymi członkami zespołu mojej praktyki.
Gdyśmy się poznali, pan Karol zakończył właśnie działalność biznesową w Szwecji, do której wyemigrował kilkanaście lat wcześniej, będąc już na emeryturze. Teraz odbudowywał relacje z ojczyzną, a przede wszystkim ze starszym bratem, który samotnie mieszkał w Krakowie.