25 milionów dawców szpiku na świecie
Na całym świecie jest już około 25 milionów zarejestrowanych potencjalnych dawców szpiku. Niedawno dołączył do nich także aktor i reżyser Michał Żebrowski.
"Thank you 25 million donors", czyli "Dziękujemy 25 milionom dawców" - pod takim hasłem odbyły się pierwsze międzynarodowe obchody Światowego Dnia Dawców Szpiku, którym The World Marrow Donor Association (WMDA), organizacja zajmująca się koordynacją dawstwa szpiku, ogłosiła 19 września.

WMDA chciała w ten sposób podkreślić fakt, że zrzesza już ponad 25 milionów dawców z 52 krajów, co jest możliwe dzięki współpracy ponad podziałami i granicami na rzecz ratowania pacjentów chorych na białaczkę.
Od czasu pierwszego przeszczepu szpiku kostnego przeprowadzonego w latach 50., ponad milion pacjentów przeszło już transplantację komórek krwiotwórczych w ramach leczenia nowotworów krwi i innych chorób krwi.
Ponadnarodowa współpraca ma ogromne znaczenie w leczeniu chorych na białaczkę. Jednym z największych wyzwań dla tej dziedziny medycyny jest bowiem odpowiedni dobór dawcy i biorcy szpiku. Kiedy nie można dopasować dla pacjenta dawcy szpiku wśród najbliższej rodziny, szuka się dawców niespokrewnionych. Czasem najbliższy genetycznie dawca jest od swojego biorcy bardzo oddalony geograficznie, a dzięki WMDA możliwa jest wymiana informacji o dawcach na poziomie ogólnoświatowym.
"Na świecie notuje się coraz więcej zachorowań na nowotwory krwi. Jeśli chemioterapia zawodzi, jedynym lekiem jest drugi człowiek, dawca o takich samych antygenach transplantacyjnych" - mówi dr hab. Leszek Kauc, prezes polskiego NZOZ-u Medigen, zajmującego się doborami dawców do przeszczepu szpiku dla chorych na nowotwory krwi.
Eksperci podkreślają, że dzięki ludziom, którzy rejestrują się w bazach dawców, inny człowiek ma szansę dostać drugie życie.
"Każda osoba, która dołącza do takiej bazy daje chorym nadzieję - i to nie tylko w swoim kraju, ale na całym świecie" - powiedział podczas obchodów Światowego Dnia Dawców Szpiku Michael Boo, przewodniczący WMDA.
Polski NZOZ świętuje swój sukces
W obchody Światowego Dnia Dawców Szpiku aktywnie włączył się NZOZ Medigen. Placówka, która administruje Rejestrem Dawców Szpiku ALF PL3 Fundacji Przeciwko Leukemii, zorganizowała we wrześniu w Warszawie konferencję prasową z udziałem swoich ekspertów oraz Michała Żebrowskiego, mianowanego ambasadorem obchodów Światowego Dnia Dawców Szpiku w Polsce. Aktor i reżyser od niedawna również jest kandydatem na dawcę szpiku.
"Również polscy dawcy ratują życie chorym na nowotwory krwi z zagranicy. Dawstwo szpiku nie zna granic i barier. A w sobotę, 19 września, po raz pierwszy wszystkie rejestry dawców szpiku na świecie wirtualnie się zjednoczyły, by obchodzić Światowy Dzień Dawców Szpiku. Dlaczego teraz? Ponieważ liczba zarejestrowanych dawców przekroczyła 25 mln. To wspaniała okazja, żeby uświadomić globalną społeczność, ile chorzy na nieuleczalne choroby zawdzięczają dawcom szpiku" - mówiła podczas konferencji Monika Sankowska, dyrektor Medigen i przewodnicząca Rady Fundacji Przeciwko Leukemii.
Michał Żebrowski opisał natomiast swoje doświadczenia jako dawcy. Podkreślił też fakt, że Polska w dziedzinie przeszczepów szpiku ma się czym pochwalić: jesteśmy drudzy na świecie, po Japończykach, w skuteczności doboru dawców i biorców.
Światowy Dzień Dawców Szpiku zbiegł się bowiem z sukcesem polskiego prywatnego ośrodka dawców szpiku - w 2014 roku Medigen awansował na drugie miejsce w skuteczności doboru dawców niespokrewnionych (dane WMDA) z własnego rejestru, wyprzedzając czołowe rejestry dawców szpiku na świecie i ustępując pod tym względem tylko Japonii.
"Przeszczepienie komórek krwiotwórczych to zabieg ratujący życie w ponad 100 jednostkach chorobowych. Czy dla każdego pacjenta udaje się znaleźć dawcę? W naszej firmie udaje się dla większości pacjentów znaleźć dawcę w ciągu 2,5 tygodnia i to ten wynik zadecydował o naszym wysokim miejscu we światowych rankingach. Kolejnym, poza czasem doboru, ważnym czynnikiem jest to, żeby ośrodek doboru posiadał odpowiednie certyfikaty i dostęp do wszystkich baz dawców" - mówił dr hab. Leszek Kauc.
5 minut, żeby uratować życie
"Tydzień temu oddałem próbkę krwi i okazało się, że to w ogóle nie boli. Co więcej, jeśli znajdzie się osoba, która będzie potrzebowała mojego szpiku, to wiem, że również pobranie szpiku nie jest procedurą bolesną (...). Nie myślę, co będzie, gdy zadzwoni telefon, że jest biorca, że mogę być dawcą. Nie będę się wahał, ponieważ decyzję podjąłem już w chwili zgłoszenia się do bazy dawców" - mówił dyrektor teatru 6. piętro", apelując jednocześnie do wszystkich Polaków, żeby "znaleźli 5 minut w swoim zagonionym życiu na zgłoszenie się do rejestru i uratowanie komuś życia".
Podczas konferencji odbył się także pokaz filmu "Gra o życie" - dokumentu przedstawiającego niezwykle wzruszające momenty, kiedy dawcy i biorcy spotykają się po raz pierwszy. Bohaterem filmu jest Arkadiusz Krajewski, który już dwukrotnie uratował komuś życie oddając swój szpik, a w czerwcu poznał jednego ze swoich biorców.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: AR