175 numer Pulsu Medycyny
Nie powinniśmy już mieć pulsu 130-140 na minutę, bo tyle mają noworodki. Nie dla nas, przynajmniej teoretycznie, zarezerwowany jest przedział 120-140, gdyż cechuje on osesków. Przeszliśmy również pułap dla dzieci do lat pięciu (100-120). Teraz, po ośmiu latach, oficjalnie umiejscawiamy się pomiędzy dziećmi w wieku szkolnym (90-100) a młodzieżą szkolną (70-90).
Nie ukrywamy się za podwójną gardą, stajemy pod pręgierzem opinii publicznej i dajemy przykład innym, znanym powszechnie osobom, żeby nie ignorowali zapotrzebowania ogółu na treści społecznie pożądane, np. o stanie zdrowia.
Raport otwarty o stanie zdrowia Magdy Sowińskiej po ośmiu latach ukazywania się Pulsu Medycyny
Wzrost: ten sam.
Waga: wciąż ta sama (większość wzdycha zazdrośnie).
Puls: zgodny z Pulsem Medycyny.
Ciśnienie: wysokie tylko wtedy, gdy chodzi o zwiększanie prestiżu pisma, norma 120/80.
Wątroba: stan znakomity, zważywszy, że od lat leży na niej dobro Pulsu Medycyny.
Serce: niezmiennie otwarte dla wszystkich czytelników naszego pisma.
Poziom czerwonych krwinek: w normie, poza momentami "zalewania się krwią" (przypadki sporadyczne, nieopisane dokładnie przez literaturę medyczną).
Poziom białych krwinek: stabilny, nie mylić z chwilami odczuwanymi przez otoczenie jako syndrom "białej gorączki" przed zamykaniem kolejnego wydania gazety (brak danych klinicznych opisujących szczegółowy przypadek).
Temperatura: w normie, poza okresem "białej gorączki" - patrz poziom białych krwinek.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Mirosław Stańczyk