Trudna obrona praw pacjenta szpitala psychiatrycznego
Dziesięć lat funkcjonowania rzeczników praw pacjenta na oddziałach psychiatrycznych uświadamia, jak szczególny jest charakter działań mających na celu ochronę praw osób z zaburzeniami psychicznymi.
Pierwsze działania dotyczące utworzenia instytucji ochrony praw pacjenta szpitala psychiatrycznego, niezależnej od jego władz, podjęto pod koniec XX w. W wyniku aktywności polskich psychiatrów zdecydowano się wówczas na powołanie podległego Ministerstwu Zdrowia rzecznika, wykonującego swoją funkcję na oddziałach psychiatrycznych szpitala w Drewnicy. Jednak podobnych specjalistów można było spotkać już wcześniej, np. w szpitalu psychiatrycznym w Bolesławcu. Jak donosiła w obszernym raporcie Helsińska Fundacja Praw Człowieka w 1995 r., władze wspomnianej placówki zatrudniały rzecznika przede wszystkim w celu dokumentowania sytuacji, w których podejmowano wobec pacjenta działania przymusowe. To właśnie charakter podobnych działań doprowadził do tego, iż utworzenie instytucji omawianego rzecznika stało się realne. Drażliwa kwestia zastosowania przymusu bezpośredniegoJak wskazuje Jędrzej Duda, autor drugiego komentarza do ustawy o ochronie zdrowia psychicznego, zapisane w niej kompetencje personelu sprawiły, że dyskusja dotycząca praw pacjenta szpitala psychiatrycznego nie uniknęła niepokojących kontekstów. Chodzi zwłaszcza o naruszenia praw pacjenta poprzez niezgodne z ustawą stosowanie przymusu bezpośredniego (szczególnie unieruchomienia czy izolacji) oraz przyjmowanie pacjenta do szpitala bez zgody, z pogwałceniem przewidzianych w ustawie standardów procesowych.Należy jednak zauważyć, że istnienie w przepisach podobnych możliwości działania związane jest ze specyfiką zaburzeń psychicznych, które niejednokrotnie powodują zagrożenie dla życia pacjenta lub życia i zdrowia innych osób. Głównym celem pojawienia się rzecznika było stworzenie instytucji, która niezależnie od władz szpitala, spełniając swoje zadania bezpośrednio na jego terenie, mogłaby natychmiast reagować na trudne sytuacje, jakie zgłaszają hospitalizowani pacjenci. Odnosząc się do charakteru owych sytuacji, warto wskazać, iż pod koniec grudnia 2005 r. w polskich szpitalach psychiatrycznych było leczonych ponad 58 tys. pacjentów. Zgodnie z przywołanymi badaniami, 10 proc. z nich przebywało w szpitalu bez swojej zgody, a 5 proc. doświadczało stosowania wobec nich środków przymusu bezpośredniego. Jędrzej Duda, uzupełniając przedstawione statystyki, wskazuje, że 25 proc. osób leczonych w szpitalach psychiatrycznych nie jest w stanie samodzielnie wyrazić zgody na hospitalizację.Szczególne ustawowe uprawnienia szpitalaNa początku sierpnia 2006 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Na mocy wprowadzonych do jej treści artykułów 10a-10d swoje działania mogli podjąć w Polsce pierwsi rzecznicy praw pacjenta szpitala psychiatrycznego. Pół roku później, już po zatrudnieniu w drodze konkursu pierwszych rzeczników, ówczesny minister zdrowia prof. Zbigniew Religa podpisał rozporządzenie, dokładniej informujące o możliwości ich działania.Chcąc scharakteryzować kompetencje tej grupy specjalistów, należy wyjaśnić, iż ich działania są wprost powiązane z treścią ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Uchwalona w 1994 r. po dwudziestu latach starań, ustawa ta wprowadziła do polskiego prawa szczególne zapisy, pozwalające m.in. na: