System informatyczny powinien być mądrze dopracowany
System informatyczny powinien być mądrze dopracowany
Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska”
opublikowano: 06-12-2017, 22:13
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Nawiązując do wystąpienia pana ministra dotyczącego znaczenia informatyzacji i pozyskiwanych dzięki niej danych, warto zacząć od ZSMOPL (Zintegrowany System Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi — przyp. red.). Chciałabym zaapelować, by uzyskiwane dane były rekordami, które służą nam do analizy. Wydaje się, że obecne założenia, nakazujące raportowanie z częstotliwością „stachanowską”, nie wniosą niczego wartościowego do polityki lekowej. Wprowadzając ten system w formie, w jakiej został zaprojektowany, z góry zakładamy, że z tego systemu nic nie otrzymamy.
Oczywiście, moglibyśmy robić dobre analizy, z których dało by się korzystać, ale warunkiem byłoby wybranie określonych danych epidemiologicznych ważnych dla lekarza, dostarczających nam informacji, jakie leki są najczęściej przepisywane. Wszystko to powinno zostać połączone z e-receptą. Pan minister mówił, że e-recepta jest już za progiem, ja niestety ten próg widzę już od 3 lat i nadal nie możemy go systemowo przekroczyć.
zwracam się wiĘc z gorącą prośbą: jeżeli chcemy naprawdę skorzystać z ZSMOPL — a jest to ogromna baza danych i ogromna wiedza — zróbmy to spokojnie, od małych grup i dalej mądrze rozszerzajmy. Obecny projekt, który jest w tej chwili w uzgodnieniach, nic nie wnosi, a co gorsza — powraca do starych założeń.
Podpis: Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska”
Nawiązując do wystąpienia pana ministra dotyczącego znaczenia informatyzacji i pozyskiwanych dzięki niej danych, warto zacząć od ZSMOPL (Zintegrowany System Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi — przyp. red.). Chciałabym zaapelować, by uzyskiwane dane były rekordami, które służą nam do analizy. Wydaje się, że obecne założenia, nakazujące raportowanie z częstotliwością „stachanowską”, nie wniosą niczego wartościowego do polityki lekowej. Wprowadzając ten system w formie, w jakiej został zaprojektowany, z góry zakładamy, że z tego systemu nic nie otrzymamy. Oczywiście, moglibyśmy robić dobre analizy, z których dało by się korzystać, ale warunkiem byłoby wybranie określonych danych epidemiologicznych ważnych dla lekarza, dostarczających nam informacji, jakie leki są najczęściej przepisywane. Wszystko to powinno zostać połączone z e-receptą. Pan minister mówił, że e-recepta jest już za progiem, ja niestety ten próg widzę już od 3 lat i nadal nie możemy go systemowo przekroczyć. zwracam się wiĘc z gorącą prośbą: jeżeli chcemy naprawdę skorzystać z ZSMOPL — a jest to ogromna baza danych i ogromna wiedza — zróbmy to spokojnie, od małych grup i dalej mądrze rozszerzajmy. Obecny projekt, który jest w tej chwili w uzgodnieniach, nic nie wnosi, a co gorsza — powraca do starych założeń.
×
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.