Podczas VI Konferencji Naukowej „Chirurgia 2015 — co nowego?” (28.02-1.03, Łódź) najwięksi polscy specjaliści w tej dziedzinie podsumowali w serii wykładów ubiegłoroczne osiągnięcia z tego zakresu w Polsce i na świecie. Jednym z popularnych tematów prac naukowych i doniesień medialnych w 2014 roku były niezamierzone wybudzenia śródoperacyjne. Zagadnienie to przybliżył prof. dr hab. n. med. Wojciech Gaszyński, kierownik Zakładu Medycyny Ratunkowej i Medycyny Katastrof KAiIT Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Tematowi niezamierzonych wybudzeń śródoperacyjnych był poświęcony jeden z zeszłorocznych numerów czasopisma „British Journal of Anaesthesia”. Z cytowanych przez prof. Gaszyńskiego prac wynika, że prawdopodobieństwo wystąpienia tego zjawiska szacuje się na 1 na 20 000 znieczuleń. W Polsce wykonuje się blisko 1 300 000 znieczuleń rocznie, co daje relatywnie wysoką liczbę przypadków takich wybudzeń.
Czynniki ryzyka ze strony lekarzy i pacjentów
Jednym z głównych czynników ryzyka wybudzeń jest dodatkowe użycie środków zwiotczających do znieczulenia, co powoduje wzrost prawdopodobieństwa do 1:8200 znieczuleń. W przypadku cięć cesarskich prawdopodobieństwo wzrasta do 1:670 znieczuleń.
Zdaniem profesora, konkretne leki używane do tzw. szybkiej indukcji — szczególnie barbiturany, np. tiopental — jak i miejsce wykonywania znieczulenia ogólnego (poza salą zabiegową) — mogą być również przyczyną częstszych wybudzeń śródoperacyjnych. Nie jest także obojętny czas wprowadzania rurki intubacyjnej do dróg oddechowych.
Opierając się na piśmiennictwie, prof. Gaszyński wyróżnił 3 grupy chorych zagrożonych wystąpieniem śródoperacyjnych „powrotów świadomości”:
- 1) chorzy z genetyczną lub nabytą opornością na anestetyki,
- 2) chorzy nietolerujący dużych dawek anestetyków ze względu na np. słabą rezerwę sercową,
- 3) chorzy, którzy zostali poddani zabiegom wymagającym zmniejszenia dawki anestetyków.
Dodatkowe czynniki ryzyka ze strony pacjenta to m.in. płeć żeńska, zaawansowany wiek, otyłość, operacje w trybie nagłym.
Udowodniono natomiast brak bezpośredniej zależności między oceną stanu pacjenta według skali American Society of Anaesthesiology (ASA) i wystąpieniem wybudzeń śródoperacyjnych. Również takie czynniki, jak rasa i użycie podtlenku azotu nie mają na to wpływu.
Strategie poprawy sytuacji
Prof. Gaszyński poruszył również kwestię nadzoru i monitorowania chorego w czasie znieczulenia. Zachęcał do stosowania na salach operacyjnych m.in. urządzeń umożliwiających obiektywną ocenę głębokości znieczulenia i indywidualizowania dawek anestetyków. Ich mechanizm działania polega na analizie bispektralnej czynności bioelektrycznej mózgu (BIS), której wartość jest podawana w liczbach bezwzględnych. Wartość BIS wynosząca 40-60 świadczy o głębokim uśpieniu — co wyklucza wystąpienie niezamierzonego wybudzenia śródoperacyjnego.
Zaobserwowano, że niektórzy chorzy po przejściu środoperacyjnego „powrotu świadomości” doświadczają zespołu stresu pourazowego (PTSD) — z tego powodu powinni być otaczani szczególną opieką. Stąd pomysł na stosowanie po zabiegach chirurgicznych kwestionariusza precyzującego rodzaj doznań i wyjaśnianie na jego podstawie okoliczności zdarzenia. Opieka nad chorym z PTSD może także wymagać współpracy psychologa klinicznego, zastosowania psychoterapii (np. poznawczo-behawioralnej), by umożliwić jak najszybszy powrót do zdrowia.
Z uwagi na występowanie niezamierzonych wybudzeń śródoperacyjnych personel na sali operacyjnej powinien zwracać uwagę na wypowiadane treści, zwłaszcza podczas operacji chorych z grupy dużego ryzyka. Dobrą propozycją wydaje się wprowadzenie odsłuchiwania muzyki przez pacjenta podczas trwania operacji — jako profilaktyka doświadczania pewnych doznań słuchowych.
Oprac. Aleksandra Piechuta na podstawie wystąpienia prof. Wojciecha Gaszyńskiego podczas VI Konferencji Naukowej „Chirurgia 2015 — co nowego?” w Łodzi.