Medycyna sportowa ruszyła z bloków startowych
Placówki medyczne rozbudowują oferty dla sportowców. O „zdrowy” sport chce zadbać m.in. Lux Med oraz śląska Sport Klinika.
Według szacunków, dwie trzecie Polaków uprawia sport. Liczba osób aktywnych fizycznie rośnie, również dzięki zawodowym sportowcom, których sukcesy przyciągają amatorów do konkretnych dziedzin sportowych czy na start różnego rodzaju publicznych biegów. Moda na sport zwróciła też uwagę sektora ochrony zdrowia, który postanowił zatroszczyć się o zdrowie sportowców, zarówno profesjonalistów, jak i amatorów.Bezpieczniej pod okiem specjalistySieć medyczna Lux Med uruchomiła właśnie projekt Medycyna dla Sportu i Aktywnych, który będzie filarem marki Profemed, przeznaczonej dla klientów bez abonamentu. Oprócz medycyny sportowej i terapii osób po różnego rodzaju kontuzjach, Profemed zajmie się profilaktyką — eksperci postarają się, aby pacjenci uprawiali sport nie tylko bezpiecznie, ale też efektywnie. Obecnie działa jedna placówka Profemedu, do końca 2017 r. Lux Med otworzy sześć kolejnych. Projekt może liczyć na wsparcie byłego sportowca i wieloletniego olimpijczyka Roberta Korzeniowskiego, który został mianowany menedżerem nowej linii.„Decydując się na wzmożoną aktywność fizyczną, należy się do tego dobrze przygotować, znać swoje możliwości i słuchać sygnałów organizmu. Dzięki temu łatwiej jest podejmować dobre i świadome decyzje. Zawsze podkreślamy, jak ważna jest współpraca z ortopedą, kardiologiem czy fizjoterapeutą — specjalistami, którzy są w stanie pomóc każdemu miłośnikowi sportu. Gdy korzysta się z ich wiedzy, sport jest bezpieczniejszy, co wpływa również na wyniki” — podkreśla Paweł Daroszewski, fizjoterapeuta i trener przygotowania motorycznego Lux Medu.Brak standardów orzecznictwa sportowegoW ramach nowej marki Lux Med zajmie się między innymi kwalifikacją do uprawiania aktywności sportowej (tzw. orzecznictwo sportowe) poprzez ocenę sprawności i wydolności, trening funkcjonalny i motoryczny oraz konsultacje specjalistyczne. Zdaniem Roberta Korzeniowskiego, z oferty będą mogli skorzystać zarówno amatorzy, jak i zawodowcy. Przepisy wymagają od sportowców, którzy biorą udział w profesjonalnych zawodach sportowych, specjalnych badań.„Proszę spróbować umówić się na tego typu badania, to okaże się, jakie trudności można napotkać. Usługi te są świadczone bardzo chaotycznie, a co najważniejsze, są niewystandaryzowane. Oznacza to, że jeśli będziemy mieli szczęście, to trafimy do dobrej placówki, która właściwie poprowadzi całą ścieżkę badań. Jednak jest duża szansa, że trafimy do ośrodka, gdzie badania zostaną przeprowadzone bez uwzględnienia ich kompleksowowści i specyfiki danej dziedziny sportowej, co może w przyszłości negatywnie odbić się na naszym zdrowiu. Zdarzają się nawet takie przypadki, że zaświadczenie jest wydawane, mimo że nie przeprowadzono wszystkich wymaganych rozporządzeniem badań” — informuje Robert Korzeniowski.W ramach orzecznictwa przeprowadzanych jest kilka badań, np. ocena wydolności tlenowej sportowca (prowadzona na bieżni lub na rowerku stacjonarnym), badane jest tętno i stężenie kwasu mlekowego przy wykonywaniu ćwiczeń o różnym stopniu intensywności. Według Roberta Korzeniowskiego, przeprowadzenie badań pozwala wydać rekomendacje dla konkretnej aktywności fizycznej oraz dobrać optymalną intensywność ćwiczeń. Na przykład nie dla wszystkich dobre jest przekraczanie progu przemian beztlenowych, bo — jak uważa Robert Korzeniowski — zamiast budować formę, za bardzo obciąża organizm.„Wielu sportowców, też tych doświadczonych, ćwiczy w złych proporcjach (trening tlenowy vs beztlenowy). Proporcja zamiast 80-20 wygląda odwrotnie. Osoba więc zamiast osiągnąć pełnię formy i energii, jest przemęczona” — tłumaczy Robert Korzeniowski.Diagnostyka funkcjonalna w pakiecieInny element oceny — trening funkcjonalny — określa jakość ruchu, a w szczególności łańcuch kinematyczny ciała. Robert Korzeniowski tłumaczy, że metoda wykrywa różnego rodzaju dysfunkcje, które można łatwo zniwelować odpowiednio dobranymi ćwiczeniami.„Wszystkie usługi z zakresu medycyny sportowej będziemy kierować nie tylko do sportowców. Chcemy, aby również amatorzy świadomie i bezpiecznie uprawiali sport, co pozwoli im uniknąć wielu kontuzji. Mamy oczywiście świadomość, że przynajmniej na początku znaczna część pacjentów trafi do nas już po kontuzjach, a osoby, które od początku świadomie uprawiają sport będą w mniejszości. Jesteśmy jednak nastawieni na edukację społeczeństwa” — zastrzega Robert Korzeniowski.Podobne usługi — pakiet badań funkcjonalnych dla biegaczy: „Badanie i profilaktyka urazów u osób aktywnych” — wprowadziła również Sport Klinika z Żor.„W skład proponowanej diagnostyki funkcjonalnej wchodzi analiza wideo biegu na bieżni, badanie podoskopowe (ocena tendencji do pronacji/supinacji stopy), testy taśm mięśniowo-powięziowych, test FMS, ocena równowagi na stabilnym i niestabilnym podłożu (platforma statyczno-dynamiczna) oraz ocena siły i wytrzymałości mięśni stawu kolanowego (fotel izokinetyczny) — informuje Sport Klinika.Duże zainteresowanie i pieniądzeRosnące zainteresowanie sportem przyciągnęło do medycyny sportowej również inwestorów. Lux Med już w 2013 r. zainwestował w warszawską klinikę ortopedyczną Carolina Medical Center, a Sport Klinika z Żor pod koniec zeszłego roku trafiła do sieci Scanmed Multimedis. Adam Rozwadowski, prezes Enel-Medu uważa, że dziedziną bardzo ciekawą dla inwestorów jest ortopedia, ponieważ w jej ramach wykonuje się bardzo dużo zabiegów, więcej niż w pozostałych specjalizacjach, przy czym znaczną część na rynku komercyjnym.Medycyna sportowa już wcześniej była domeną prywatnych klinik, których usługi zapewniały szybki powrót do aktywności wyczynowej czy amatorskiej. Choć za świadczenia w tych klinikach często trzeba słono zapłacić. Dla porównania, w USA rynek samych operacji ortopedycznych jest wart 10 mld USD. Jeśli wziąć pod uwagę, że z medycyną sportową współpracują także inne specjalności (kardiologia, neurochirurgia, rehabilitacja, profilaktyka), to wartość całego jej rynku jest znacznie większa.W przeciwieństwie jednak do USA, gdzie rynek medycyny sportowej wycenia się na 150 mld dol. (2008 r.), w Polsce nikt go nie monitoruje. Nie znane są choćby liczby kontuzji w sporcie zawodowym i rekreacyjnym. Tymczasem co roku powstają nowe kliniki, ponieważ coraz więcej osób wymaga opieki lekarza sportowego. Rok do roku notują one 20-30-procentowe wzrosty liczby pacjentów. Trend wygląda na nieodwracalny, bo rośnie popyt na profesjonalne imprezy sportowe, a własną aktywność fizyczną docenia coraz więcej rodaków.