Dostęp do dokumentacji po śmierci pacjenta został otwarty
Osoby bliskie nie muszą już legitymować się upoważnieniem pacjenta, by uzyskać dokumentację medyczną po jego śmierci. Uniemożliwić im to może sprzeciw wyrażony przez pacjenta za życia bądź sprzeciw innej osoby bliskiej. Spory w tym zakresie rozstrzyga sąd. Analogiczne zasady objęły zwolnienie z tajemnicy lekarskiej.
9 lutego weszły w życie przepisy zmieniające ustawę o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawę o prawach pacjenta. Nowelizacja obejmuje dwie kwestie, jakie pojawiają się po śmierci pacjenta, a mianowicie dokumentacji medycznej i tajemnicy lekarskiej. W obu przypadkach mamy do czynienia z sytuacją, w której odchodzi jedyny dysponent, czyli osoba uprawniona do dysponowania dobrem prawnym, jakim jest jej prawo do prywatności. Ograniczenia w dostępie do dokumentacji, jak i tajemnica lekarska służą ochronie tego dobra. Pacjent, jako dysponent, może swobodnie decydować o zakresie ochrony. Czyni to, upoważniając wybrane osoby do uzyskiwania swojej dokumentacji, jak również do informowania o swoim stanie zdrowia i udzielonych świadczeniach. Jest to równoznaczne ze zgodą na ujawnienie tajemnicy lekarskiej. Wszystko jest jasne, dopóki pacjent żyje. Problemy pojawiają się z chwilą, gdy dysponenta zabraknie.