Czy wolno użyć siły wobec pacjenta?
Czy wolno użyć siły wobec pacjenta?
Stosowanie przymusu bezpośredniego wobec pacjenta to niejednokrotnie konieczność. Czy działanie to jest jednak legalne?
W połowie tegorocznych wakacji większość mediów informowała o licznych przypadkach hospitalizacji pacjentów, którzy przedawkowali substancje psychoaktywne. W znacznej większości sytuacje te wystąpiły po użyciu dopalaczy, które powodowały stan zagrożenia życia u przeważnie młodych osób. Omawiane zdarzenia dotyczyły pacjentów, z którymi możliwość kontaktu werbalnego była najczęściej ograniczona. Zdarzały się też sytuacje, w których odurzona osoba stwarzała swoim zachowaniem zagrożenie dla życia i zdrowia własnego lub innych osób. Wspomniani pacjenci byli ponadto zdezorientowani bądź też prezentowali zachowania agresywne lub autoagresywne, charakterystyczne dla stanu pobudzenia psychoruchowego.
Podobne zdarzenia częstokroć powodują, iż zarówno lekarze, jak i pielęgniarki muszą podjąć działania siłowe, objawiające się najczęściej przytrzymaniem pacjenta, jego unieruchomieniem lub też podaniem leków na siłę.
Zdarzenia z obszaru psychiatrii
Podobne działania siłowe są niejednokrotnie podejmowane na takich oddziałach, jak: neurologia, neurochirurgia, toksykologia oraz pediatria. Przykładowymi sytuacjami unieruchomienia pacjenta za pomocą pasów są zdarzenia, w których pacjent:
jest agresywny dla innych osób,
- nie wyraża zgody na interwencję medyczną w chwili bezpośredniego zagrożenia życia,
- przejawia objawy majaczenia, co w konsekwencji prowadzi do podejmowania nieracjonalnych działań.
Zgodzić się jednak należy, iż najczęściej podobne sytuacje spotykane są na terenie szpitali lub oddziałów psychiatrycznych. Regulująca ich funkcjonowanie ustawa o ochronie zdrowia psychicznego w szczegółowy sposób informuje o zasadach stosowania przymusu bezpośredniego wobec pacjenta. W art. 18 tej ustawy wskazano, że: „Przymus bezpośredni wobec osób z zaburzeniami psychicznymi, przy wykonywaniu czynności przewidzianych w niniejszej ustawie, można stosować tylko wtedy, gdy przepis niniejszej ustawy do tego upoważnia albo osoby te:
1) dopuszczają się zamachu przeciwko:
a)
życiu lub zdrowiu własnemu lub innej osoby lub
b)
bezpieczeństwu powszechnemu, lub
2) w sposób gwałtowny niszczą lub uszkadzają przedmioty znajdujące się w ich otoczeniu, lub
3) poważnie zakłócają lub uniemożliwiają funkcjonowanie zakładu psychiatrycznej opieki zdrowotnej lub jednostki organizacyjnej pomocy społecznej”.
Polski ustawodawca w sposób dokładny zdefiniował poszczególne rodzaje przymusu. Zaznaczono, iż w zależności od sytuacji personel może korzystać jedynie z wybranych form siłowych działań. Tym samym jeśli pacjent np. śpiewem uniemożliwia innym osobom spanie w nocy, wówczas można po wcześniejszym uprzedzeniu, podać mu lek uspokajający. Jeśli jednak jego zachowania w sposób bezpośredni zagrażają bezpieczeństwu innych osób, można podjąć działania w postaci unieruchomienia lub izolacji.
W ustawie wskazano ponadto, kto może podjąć działania przymusowe: lekarz, pielęgniarka lub inny personel podejmujący omawiane działania w ich obecności.
Brak jednoznacznego przepisu
W tym miejscu w doktrynie prawno-medycznej pojawił się spór dotyczący możliwości zastosowania przymusu na oddziałach innych niż psychiatryczne. Wątpliwości te miało rozwiać Rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie sposobu stosowania i dokumentowania zastosowania przymusu bezpośredniego oraz dokonywania oceny zasadności jego zastosowania. W dokumencie tym, poza informacjami związanymi z formalnymi aspektami użycia siły (np. długość trwania, zasady uzupełniania dokumentacji), wskazano w par. 14 ust. 1, że zastosowanie przymusu bezpośredniego może nastąpić nie tylko na terenie szpitala/oddziału psychiatrycznego, ale również na terenie innego podmiotu leczniczego lub terenie wykonywania „indywidualnej praktyki lekarskiej, indywidualnej specjalistycznej praktyki lekarskiej, grupowej praktyki lekarskiej albo grupowej specjalistycznej praktyki lekarskiej”. Czy jednak istnienie podobnego zapisu upoważnia personel do stosowania przymusu poza oddziałem psychiatrycznym?
Przedstawiona na wstępie sytuacja związana z pacjentami znajdującymi się w stanie pobudzenia psychoruchowego uświadamia, iż perspektywa kliniczna wymaga działania natychmiastowego. Stąd też szczególnie konieczne wydaje się wyraźne określenie legalności użycia siły wobec pacjenta. Dlatego jako istotną lukę w polskich przepisach należy uznać brak wyraźnego zapisu wskazującego na możliwość użycia przez personel siły na oddziałach niepsychiatrycznych.
W polskim ustawodawstwie znaleźć można podobne unormowania odnoszące się np. do leczenia osób zakażonych groźnymi chorobami bądź podejmowania przymusowej terapii wobec osób uzależnionych. Jednak lekarz lub pielęgniarka szukający prawnej podstawy użycia przymusu wobec zdezorientowanego pacjenta odmawiającego leczenia mogą mieć problem z uzyskaniem konkretnej odpowiedzi. Aby wyjaśnić podobne wątpliwości, należy odnieść się do unormowań zawartych w polskim kodeksie karnym.
Stan wyższej konieczności
Zastosowanie przymusu bezpośredniego określić należy jako sytuację wyjątkową, która odnosi się do stanu wyższej konieczności. Lekarz lub pielęgniarka używają siły wobec pacjenta w celu zabezpieczenia go przed nim samym. Jak stanowi art. 26. par. 1 k.k. „Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego”.
Warto również pamiętać, że przymus w postaci np. unieruchomienia stosowany jest również wtedy, kiedy personel broni siebie oraz pacjentów przed działaniem agresora, który również jest pacjentem .W tej sytuacji odnieść należy się do art. 25 k.k., stanowiącego, że „Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem”. Tym samym personel znajduje się w sytuacji, w której niejako „waży prawa”. Stan zagrożenia bezpieczeństwa powoduje, iż musi zostać przyznany słuszny prymat prawu do życia i bezpieczeństwa, a nie prawu do wolności. Nie ulega jednak wątpliwości, że wszelkie działania przymusowe muszą uwzględniać prawo pacjenta do poszanowania jego godności oraz intymności.
Potrzeba uzupełnienia luki prawnej
Istnienie podobnych kodeksowych unormowań wydaje się jednak całkowicie niewystarczające. Personel oddziałów niepsychiatrycznych, podejmując działania siłowe wobec pacjenta, nie posiada żadnych wytycznych dotyczących form użycia przymusu. Sytuacja wydaje się zatem paradoksalna. Lekarz/pielęgniarka oddziału psychogeriatrii mają (wpisaną w ustawę) możliwość i narzędzia do unieruchomienia oraz siłowego podania leków autoagresywnemu pacjentowi z rozpoznaniem znacznego otępienia. Natomiast personel oddziału neurologicznego nie posiada podobnych formalnych uprawnień, choć często są tam hospitalizowani pacjenci z podobnym rozpoznaniem. Wydaje się, iż uzupełnienie polskich przepisów prawno-medycznych jest w tym zakresie nieuniknione.
Przymus jest wpisany w medycynę. Nie z racji wyższej pozycji lekarza lub pielęgniarki, ale ze względu na fakt, iż liczne choroby i zaburzenia uniemożliwiają danej osobie obiektywną ocenę sytuacji. Z kolei inne choroby mogą wywoływać zachowania stwarzające powszechne zagrożenie. Ich podłoże ma nie tylko charakter psychiczny (np. doświadczanie omamów wzrokowych), ale również fizyczny (np. nowotwór mózgu). Należy jednak zaznaczyć, że użycie siły wobec pacjenta jest sytuacją szczególną. Uzupełnienie polskich przepisów wydaje się zatem kluczowe z uwagi na konieczność poszanowania praw pacjenta. W ustawie o ochronie zdrowia psychicznego wskazano, że: „Przy wyborze środka przymusu należy wybierać środek możliwie dla tej osoby najmniej uciążliwy”. Warto, by podobne zapisy wprost dotyczyły również innych, niepsychiatrycznych oddziałów szpitalnych.
Stosowanie przymusu bezpośredniego wobec pacjenta to niejednokrotnie konieczność. Czy działanie to jest jednak legalne?
W połowie tegorocznych wakacji większość mediów informowała o licznych przypadkach hospitalizacji pacjentów, którzy przedawkowali substancje psychoaktywne. W znacznej większości sytuacje te wystąpiły po użyciu dopalaczy, które powodowały stan zagrożenia życia u przeważnie młodych osób. Omawiane zdarzenia dotyczyły pacjentów, z którymi możliwość kontaktu werbalnego była najczęściej ograniczona. Zdarzały się też sytuacje, w których odurzona osoba stwarzała swoim zachowaniem zagrożenie dla życia i zdrowia własnego lub innych osób. Wspomniani pacjenci byli ponadto zdezorientowani bądź też prezentowali zachowania agresywne lub autoagresywne, charakterystyczne dla stanu pobudzenia psychoruchowego.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach