Właściwy stan odżywienia pacjenta ważny w każdym stadium choroby nowotworowej

Cztery towarzystwa naukowe podjęły się opracowania standardów leczenia żywieniowego w onkologii. Efekty tej współpracy zostaną przedstawione podczas zjazdu Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, który odbędzie się 21-23 maja w Poznaniu.

Specjaliści coraz bardziej doceniają znaczenie żywienia u pacjentów poddawanych terapii onkologicznej. Ma ono bowiem wpływ na zmniejszenie ryzyka ewentualnych powikłań i poprawę wyników leczenia. Dr Joanna Krawczyk z Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego jest przekonana, że właściwe odżywianie, adekwatne do potrzeb i ograniczeń żywieniowych chorego, jest niezwykle ważne w każdym stadium choroby nowotworowej. „Stwierdzono, iż stan odżywienia pozytywnie koreluje ze stanem sprawności ogólnej, będącym niezależnym czynnikiem rokowniczym. Ponadto ma on istotny wpływ na jakość życia oraz tolerancję leczenia systemowego i miejscowego” — uważa dr Krawczyk. Zapobieganie powikłaniom Mimo znaczenia leczenia żywieniowego, niewiele miejsca poświęcano mu do tej pory w standardach postępowania w onkologii. „Problem polega na tym, że leczenie żywieniowe nie jest traktowane jako jeden z najważniejszych aspektów poprawiających wyniki terapii u chorych na nowotwory, zwłaszcza układu pokarmowego — mówi prof. Piotr Rutkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej. — Wbrew pozorom, bardzo często wymagają go również chorzy poddawani radio- i chemioterapii, nie tylko ci, którzy są operowani. Niestety, zazwyczaj jest ono włączane dopiero na etapie leczenia, co pogarsza jego wyniki, zwiększa odsetek niepowodzeń oraz dwu-, a nawet trzykrotnie podnosi ryzyko powikłań miejscowych, np. powstania przetoki. Gdyby zostało zastosowane np. przed operacją czy leczeniem skojarzonym, mogłoby tym powikłaniom zapobiec” — wyjaśnia specjalista.Latarnia dla onkologówDlatego pojawiła się inicjatywa ekspertów towarzystw naukowych: Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej oraz Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu, którzy chcą zebrać w jednym dokumencie istniejące już zalecenia, aktualizując je o najnowsze dane, m.in. o wyniki badań dotyczących żywienia okołooperacyjnego.Eksperci mają precyzyjnie określić kryteria kwalifikacji pacjentów do różnych form leczenia żywieniowego: u kogo jest ono niezbędne i jakich efektów można się po nim spodziewać. „Naszym celem jest stworzenie jednego, spójnego dokumentu, który będzie czymś w rodzaju planu drogowego czy latarni dla onkologów” — mówi dr Michał Jankowski z Kliniki Chirurgii Onkologicznej Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Centrum Onkologii w Bydgoszczy, reprezentujący Polskie Towarzystwo Chirurgów Onkologicznych. „W zaleceniach lekarze znajdą wskazówki dotyczące zapewnienia kompleksowej opieki zarówno pacjentom potrzebującym jedynie podstawowej formy wsparcia żywieniowego, jak i chorym ciężko wyniszczonym, którzy wymagają intensywnego leczenia żywieniowego” — dodaje dr n. med. Paweł Kabata z Kliniki Chirurgii Onkologicznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.Niebezpieczne niedożywienieU wielu pacjentów obserwuje się niedożywienie już w momencie rozpoznania choroby, które pogłębia się w miarę jej trwania. Ten problem może dotyczyć nawet 60-80 proc. chorych, zależnie od rodzaju nowotworu. Najczęściej niedożywienie stwierdza się u chorych z nowotworami układu pokarmowego oraz rejonu głowy i szyi, rzadziej u chorych z nowotworami tkanek miękkich, urologicznymi czy ginekologicznymi. „Najbardziej niebezpieczne są nowotwory górnego odcinka przewodu pokarmowego — ocenia dr Michał Jankowski. — Nawet niewielki guz jest w stanie uniemożliwić choremu prawidłowe odżywianie i doprowadzić go do skrajnego niedożywienia”.Konsekwencją niedożywienia jest szybka utrata masy ciała, osłabienie mięśni, pogorszenie sprawności psychoruchowej, upośledzenie odporności, a także zaburzenia trawienia, wchłaniania i perystaltyki jelit. Gorzej goją się rany, częściej rozwijają się zakażenia i powikłania, wydłuża się czas hospitalizacji i rekonwalescencji chorego, a w konsekwencji rosną koszty leczenia. Stały element terapiiDlatego leczenie żywieniowe (żywienie kliniczne) powinno być integralną częścią terapii. Powinna ona polegać na przeprowadzeniu u każdego pacjenta przyjmowanego do szpitala oceny stanu odżywienia i zapotrzebowania na wszystkie niezbędne substancje odżywcze. W razie potrzeby pacjentowi należy dostarczać odpowiednie dawki energii, białka, elektrolitów, witamin, pierwiastków śladowych i wody oraz monitorować jego stan kliniczny. W onkologii najczęściej wykorzystywane są doustne suplementy pokarmowe, jako uzupełnienie żywienia produktami naturalnymi. Szeroki asortyment tych produktów umożliwia dobór preparatu odpowiedniego do danej sytuacji klinicznej. W przypadku braku możliwości żywienia doustnego, przy zachowanej funkcji trawienia i wchłaniania z przewodu pokarmowego, stosuje się żywienie dożołądkowe lub dojelitowe z wykorzystaniem tzw. diet przemysłowych. Jeśli natomiast brak jest możliwości odżywiania drogą przewodu pokarmowego, realizuje się żywienie drogą dożylną (żywienie pozajelitowe). „Każda forma wsparcia żywieniowego, a szczególnie pozajelitowego, powinna być starannie monitorowana w zakresie tolerancji, skuteczności i zasadności kontynuowania bądź ewentualnej zmiany na inną formę. Właściwe odżywianie jest istotne także dla osób wyleczonych z choroby nowotworowej, możliwe jest bowiem zmniejszenie chorobowości i umieralności z powodu chorób cywilizacyjnych” — dodaje dr Krawczyk.Niezbędna w pakiecieZgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia, od 1 stycznia 2012 r. do oceny stanu odżywienia pacjentów zobowiązane są wszystkie oddziały szpitalne, z wyjątkiem oddziałów ratownictwa (SOR). Nie wiadomo, jaki odsetek pacjentów onkologicznych podlega takiej ocenie ani ilu chorych otrzymuje leczenie żywieniowe, bo nikt nie prowadzi takich statystyk. W zgodnej opinii ekspertów z towarzystw naukowych, w większości oddziałów onkologicznych określane jest ryzyko niedożywienia u pacjentów. Dotyczy to zwłaszcza oddziałów chirurgii onkologicznej.„W moim odczuciu, nie ma prawidłowego leczenia onkologicznego z nadzieją na jego skuteczność, jeżeli chory nie będzie dobrze odżywiony” — podkreśla dr Michał Jankowski.W trakcie dyskusji nad wytycznymi dotyczącymi różnych aspektów leczenia żywieniowego w onkologii okazało się, że procedura ta nie została uwzględniona w pakiecie onkologicznym. Jej koszty obciążają budżety szpitali przeznaczone na sfinansowanie świadczeń dla pacjentów, którzy nie kwalifikują się do leczenia w ramach pakietu.„W najbliższym czasie eksperci planują wystąpić do Ministerstwa Zdrowia ze wspólnym apelem o włączenie tej procedury do pakietu onkologicznego” — mówi dr hab. Stanisław Kłęk, prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu.

Artykuł dostępny dla subskrybentów i zarejestrowanych użytkowników
REJESTRACJA
SUBSKRYPCJA
Chcesz przeczytać ten artykuł? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się
PM online

Rejestrując się, otrzymasz limitowany dostęp do ograniczonej puli artykułów publikowanych w serwisie pulsmedycyny.pl. W ramach usługi będziemy mogli przesyłać Ci newslettery przygotowane przez redakcję "Pulsu Medycyny". Zawsze możesz zrezygnować z usługi poprzez usunięcie swojego konta z serwisu. Możesz to zrobić wysyłając e-mail na adres [email protected].

Jeżeli chcesz uzyskać nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów, zostań naszym subskrybentem.

Administratorem Twoich danych będzie Bonnier Healthcare Polska. Więcej informacji, w tym o przysługujących Ci prawach, znajdziesz w Polityce Prywatności.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.