Więcej czasu dla pacjenta, mniej pracy z papierami
Od programów informatycznych lekarze oczekują wsparcia, m.in. w prowadzeniu dokumentacji medycznej i rozliczeń finansowych. O tym, w jakim stopniu nowoczesne systemy IT mogą ułatwić pracę przychodni i gabinetów lekarskich, rozmawiamy z Wojciechem Kulbińskim, menedżerem sprzedaży mMedica w firmie Asseco Poland.
Jakiego oprogramowania potrzebują lekarze do prowadzenia gabinetów czy przychodni?Potrzeby zależą przede wszystkim od rodzaju działalności. Przychodnie i szpitale dzielą się na dwie główne grupy: jedne realizują umowy z NFZ, drugie działają na rynku usług komercyjnych. Za pomocą specjalnego oprogramowania lekarze mogą tworzyć elektroniczną dokumentację, a także rozliczać np. kontrakty, w tym z NFZ. Różnice w skali działania wpływają na oczekiwania i potrzeby. Im większa jednostka, tym bardziej rozbudowana wewnętrzna struktura, a co za tym idzie inne oczekiwania w zakresie IT.Lekarze są wymagającą grupą klientów, ponieważ ich misją jest leczenie pacjentów, a nie praca przy komputerze. Dlatego szukają programów jak najłatwiejszych, które przyspieszą ich pracę. Przykładem jest możliwość jednorazowego wprowadzenia danych pacjenta, które potem są wykorzystywane do tworzenia wszelkiego typu zestawień i analiz.Które funkcjonalności w programach są najważniejsze?Mogę to ocenić na podstawie doświadczeń związanych z naszym produktem mMedica, opracowanym dla lekarzy prowadzących indywidualne praktyki oraz dla małych i średnich przychodni. Program składa się z dwóch obszarów — rozliczeń finansowych oraz szeroko pojętego wsparcia dla prowadzenia działalności leczniczej, czyli dokumentacji medycznej i bezpośredniej obsługi pacjenta. Właśnie ten drugi obszar nabiera coraz większego znaczenia. Dla szpitali i dużych przychodni przygotowaliśmy inne rozwiązanie — system Asseco Medica Management Solutions (AMMS).Jakie korzyści płyną z używania takiego oprogramowania jak mMedica?Główne to prowadzenie dokumentacji w postaci elektronicznej oraz wspieranie działań związanych z bezpośrednią, codzienną obsługą pacjentów. Oprogramowanie może być wykorzystywane na przykład do wystawiania recept. Jeśli lekarz ma umowę z NFZ i wystawia recepty na leki refundowane, nie musi się zastanawiać nad kolejnymi zmianami na listach refundacyjnych, bo program aktualizuje te dane automatycznie po pojawieniu się nowych rozporządzeń. Popularnym zastosowaniem jest też elektroniczna komunikacja z laboratoriami czy ośrodkami diagnostycznymi.Tu pojawia się także kwestia bezpieczeństwa prowadzenia dokumentacji oraz ewidencjonowania badań do celów rozliczania umów i sporządzania wymaganych sprawozdań. Dzięki elektronicznym usprawnieniom lekarz może więcej czasu poświęcić na kontakt z pacjentem niż na wypełnianie „papierów”. Z kolei stosowanie e-rejestracji wraz z funkcją przypominania o wizycie znacząco obniża liczbę pacjentów, którzy się na niej nie pojawiają. A przecież w niektórych przychodniach nawet do 30 procent umówionych osób nie przychodzi w wyznaczonym terminie. Zmniejszenie tej liczby choćby o połowę może przynieść wymierne korzyści.Na jakie cechy oprogramowania warto zwrócić uwagę, decydując się na jego wprowadzenie?Bardzo istotna jest kompletność funkcjonalna programu. To wydaje się oczywiste, ale tak naprawdę niewiele programów daje lekarzowi kompleksowe wsparcie we wszystkich obszarach pracy. A nasi klienci właśnie takich rozwiązań informatycznych oczekują. Coraz częściej zwracają uwagę na takie cechy, jak stabilność oraz przewidywalność działania aplikacji. Tego typu oprogramowanie staje się podstawowym i najważniejszym elementem organizacji pracy gabinetu czy przychodni. Dlatego stabilność oprogramowania okazuje się kluczową cechą. Skoro na programie opiera się między innymi codzienne rozliczanie, to jego ewentualna awaria lub nieskuteczne działanie pociągają za sobą wymierne straty. Warto pamiętać, że po wprowadzeniu obowiązkowej dokumentacji elektronicznej pojawią się dodatkowe restrykcje za jej błędy i braki, co tym bardziej skłania do myślenia o stabilności i bezpieczeństwie.Rozumiem, że wasz produkt ma tę stabilność. Jak ją osiągacie?Stabilność i skuteczność oprogramowania to suma wielu czynników. Efektywny serwis zawdzięczamy przede wszystkim temu, że dysponujemy siecią ponad 200 certyfikowanych, autoryzowanych partnerów na terenie całej Polski. Dzięki temu możemy szybko udzielić wsparcia lekarzowi zgłaszającemu taką potrzebę. Równie ważny jest oczywiście nasz wewnętrzny proces produkcji oprogramowania, z wieloma poziomami testowania i weryfikacji bezpieczeństwa.Jaka część polskich lekarzy i przychodni korzysta ze specjalistycznego oprogramowania?Wszyscy lekarze i wszystkie przychodnie, mający podpisane umowy z NFZ, korzystają z takich rozwiązań do prowadzenia rozliczeń, ponieważ jest to wymóg funduszu. Takich podmiotów jest ponad 22 tysiące. Według naszych szacunków, ponad 60 procent z nich używa programów w szerszym zakresie, wykraczającym poza rozliczenia. Natomiast lekarze pracujący bez kontraktów z NFZ nie mają obowiązku prowadzenia rozliczeń elektronicznych. Trudno więc o miarodajne dane, dotyczące ogólnej informatyzacji polskich lekarzy i przychodni poz. W naszej ocenie, część z nich używa na co dzień komputera i oprogramowania pomagającego w pracy. Dotychczas sprzedaliśmy ponad 19,5 tysiąca stanowisk mMedica i oceniamy, że około 15 tysięcy lekarzy korzysta na co dzień z naszego oprogramowania.W jakim kierunku zmierza ewolucja tego typu oprogramowania?Rozwój koncentruje się od kilku lat na obszarze wsparcia codziennej pracy lekarza. Dlatego pojawiają się takie funkcjonalności, jak automatyczne badanie interakcji leków, które m.in. pozwalają natychmiast sprawdzić, czy nowo przepisywany lek nie wejdzie w interakcje z innymi, już stosowanymi. Podążając za tym trendem, wprowadzamy moduł asystenta farmakologicznego, który pozwoli przeszukiwać całą bazę leków pod kątem wybranych cech preparatów i substancji czynnych, z uwzględnieniem przeciwwskazań, uczuleń, chorób towarzyszących itp. Pracujemy też nad systemem tzw. inteligentnych wywiadów z pacjentem i diagnostyki różnicowej, aby na podstawie zebranych przez lekarza danych program informował o możliwości wystąpienia dodatkowych schorzeń. Ważne jest, aby oprogramowanie miało otwartą formułę i pozwalało na dołączanie modułów przygotowanych przez zewnętrznych, wyspecjalizowanych dostawców treści. Przykładami mogą być baza leków i interakcji od Pharmindeksu czy system skanowania dokumentacji dla urządzeń Xerox. Jeszcze innym trendem jest przechowywanie danych w tzw. chmurze, tak aby podnosić bezpieczeństwo oraz obniżać koszty prowadzenia praktyki indywidualnej i niewielkich gabinetów. Najważniejsze jest, aby oprogramowanie podnosiło produktywność pracy lekarza, zarówno od strony organizacji pracy, jak i od strony merytorycznej.