Potrzeba więcej serca dla czekających na serce
Potrzeba więcej serca dla czekających na serce
Szpitalem referencyjnym dla dzieci kwalifikowanych do zabiegów transplantacji serca jest Śląskie Centrum Chorób Serca (ŚCCS) w Zabrzu. Od kilku lat program przeszczepiania serca u najmłodszych realizowany jest także w Instytucie „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie.
Pierwszą transplantację serca u dziecka wykonano w ośrodku zabrzańskim 8 lutego 1988 r. Chirurdzy z ŚCCS mają na koncie kilkadziesiąt przeszczepów serca u dzieci wykonanych w ciągu blisko 20 lat trwania programu tych przeszczepień.
Najmłodsze dziecko, u którego przeprowadzono przeszczep serca, miało pół roku (Allan urodził się z ciężką, nieoperacyjną wadą serca, w chwili dokonywania przeszczepu ważył 5 kg). Uli spod Poznania, która cierpiała na rzadki rodzaj kardiomiopatii, kardiochirurdzy z Zabrza przeszczepili serce, gdy miała siedem miesięcy.
Sztuczne komory jako pomost do transplantacji
„Największym i stałym problemem jest brak dawców, szczególnie dla najmłodszych dzieci, z czym borykają się ośrodki transplantologiczne na całym świecie” — mówi prof. dr hab. n. med. Bohdan Maruszewski, kierownik Kliniki Kardiochirurgii w Instytucie „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” (IPCZD).
Pięć lat temu powstał projekt uruchomienia drugiego ośrodka transplantacji serca u dzieci — właśnie w IPCZD. „Pomysł powstał w związku z pojawieniem się w Polsce nowej metody ratowania życia dzieciom z ciężką wadą serca, tj. wszczepiania sztucznych komór serca — opowiada prof. Maruszewski. — Zaczęto od zarejestrowania procedury (przeszła ocenę AOTM): wspomaganie jednej lub dwóch komór serca za pomocą sztucznej komory poniżej 40 kg masy ciała. Obecnie jest ona wykonywana w Zabrzu, w IPCZD i w Krakowie”.
Wszczepiona sztuczna komora serca jest pomostem albo do przeszczepu, albo do podjęcia własnej funkcji serca. Wspomaganie serca i transplantacja serca są nierozłączne jako dwa etapy leczenia chorego serca. Na świecie najczęściej stosowany jest przeszczep serca po okresie wspomagania przez sztuczną komorę, przy czym u kilkunastu procent dzieci jest możliwe odłączenie. Tak jest zwłaszcza u tych, u których przyczyną niewydolności było uszkodzenie mięśnia sercowego przez proces zapalny, a nie genetycznie uwarunkowana kardiomiopatia z powodu wrodzonego strukturalnego uszkodzenia mięśnia sercowego.
Sztuczne komory do wspomagania lewej i prawej komory serca o rozmiarach od 10 ml dla noworodka do 60 ml dla dorosłych produkuje firma niemiecka. Są one refundowane przez NFZ. To kosztowna procedura, dodatkowo urządzenie co jakiś czas wymaga wymiany (z powodu wykrzepiania). Miesiąc opieki nad pacjentem, u którego zastosowano sztuczną komorę (procedura 30-dniowa) kosztuje 70 tys. zł.
Doświadczenie ośrodka zapewnia lepsze wyniki leczenia
Przeszczepianie serca u dzieci różni się zasadniczo od przeszczepiania serca u dorosłych. W Wielkiej Brytanii rocznie wykonuje się ok. 30 przeszczepów serca u pacjentów do 18. roku życia. Pojęcia „dzieci” i „dorośli” są w tym wypadku umowne, bo np. przeszczepienie serca z powodu kardiomiopatii u mężczyzny 17-18-letniego o wadze 90 kg zalicza się do przeszczepów dziecięcych.
„Od strony chirurgicznej przeszczep serca nie jest bardzo złożoną procedurą — twierdzi prof. Maruszewski. — w porównaniu ze złożonymi operacjami wad serca u dzieci, rekonstrukcjami z użyciem materiałów biologicznych. Ale przeszczep serca może być technicznie skomplikowany u pacjentów, którzy wcześniej przebyli operacje serca. W Polsce taką grupą są chorzy po operacjach najbardziej złożonych wad serca. Szczególnie trudny, chirurgicznie bardzo skomplikowany jest przeszczep serca po operacji Fontany (ostatni etap paliatywnego leczenia wady wrodzonej z grupy wad serca jednokomorowego)”. Zwykle, po trzech poprzednich operacjach, jest to czwarte otwarcie klatki piersiowej.
„Było kilka programów na świecie przeszczepiania serca u 3-kilogramowych noworodków w tzw. okresie dziury immunologicznej — wyjaśnia prof. Maruszewski. — Procedurę tę wymyślił wybitny kardiochirurg amerykański dr Leonard Bailey z Loma Linda University. Obecnie w ośrodku w Denver w stanie Kolorado przeszczep serca u noworodka traktuje się jako leczenie alternatywne w stosunku do operacji Norwooda, z porównywalnymi wynikami odległymi (przeżycie po 5 latach — 70 proc.)”. Największym problemem jest dostępność organu do przeszczepu.
„Jesteśmy współautorami — mówi prof. Maruszewski — międzynarodowej wieloośrodkowej publikacji w „Cardiology in the Young” (grudzień 2015), która jest kamieniem milowym w dziedzinie kardiochirurgii dziecięcej. Praca powstała na podstawie danych 200 tys. dzieci zoperowanych na całym świecie z powodu wad wrodzonych serca. Statystycznie wykazano w niej, że wyniki tych zabiegów są lepsze w ośrodkach wykonujących większą liczbę operacji, w tym również transplantacji serca (doświadczenie, dostępność różnych metod wspomagania). W dużych ośrodkach śmiertelność po przeszczepach jest zdecydowanie niższa, a radzenie sobie z powikłaniami skuteczniejsze. Wszyscy to wiedzieli intuicyjnie, zyskaliśmy tego potwierdzenie” — zapewnia profesor.
Oby nie powtórzyła się tragiczna historia Mateusza
W IPCZD w sumie u sześciorga dzieci z niewydolnością serca zastosowano wspomaganie lewej komory serca. „Między innymi u Lenki, którą 3 lata temu odłączono po 7 miesiącach wspomagania i ma się bardzo dobrze — opowiada prof. Bohdan Maruszewski. — Kuba i Szymek są po przeszczepie serca i też mają się dobrze”.
Jednak nie wszyscy mieli to szczęście. Dramatyczna jest historia Mateusza, który 3 lata i 10 miesięcy był wspomagany sztuczną lewą komorą serca, i zmarł. „W wieku 12 lat ważył 20 kg i nie było dla niego dawcy. Po roku wspomagania, po próbie odłączenia, po 8 dniach bez wspomagania, mimo wszelkich dostępnych form leczenia farmakologicznego niewydolności serca, podłączono go do kolejnej sztucznej komory i wpisano na listę oczekujących na przeszczep serca. Ale się go nie doczekał. Zmarł, co znaczące, w dniu pogrzebu innego chłopca” — z goryczą wspomina profesor.
„To jest coś, z czym nie potrafię się pogodzić i nigdy się nie pogodzę, że mogąc ofiarować narząd, nie robi się tego z powodów oportunistycznych albo ideologicznych — mówi prof. Maruszewski. — Nie ma takiej religii na świecie, która by tego zabraniała. To, że w naszym kraju ludzie zabierają swoje narządy do grobu, zamiast ofiarowania, by komuś uratowały życie, jest czymś, z czym powinniśmy sobie poradzić. Nie mogę się pogodzić z tym, że przez 3, 5 roku w 40-milionowym kraju nie znalazło się serce dla tego chłopca. Obecnie na oddziale jest chłopiec ważący 35 kg (a więc prawie jak dorosły), 3 tygodnie temu podłączony z powodu procesu zapalnego mięśnia serca do sztucznej komory serca. Jest kandydatem do wygaszenia procesu zapalnego i do odłączenia od sztucznej komory, a jeśli to się nie uda — do wpisania na listę do przeszczepu. Oby miał szczęście... do dawcy”.
Nieco historii
Polskie programy i ośrodki przeszczepień serca
Pierwszą próbę przeszczepienia serca podjął w Polsce 4 stycznia 1969 r. prof. Jan Moll (Klinika Kardiochirurgii AM w Łodzi). Pierwszą zakończoną powodzeniem transplantację serca wykonał prof. Zbigniew Religa w Zabrzu 5 listopada 1985 roku. Tu rozpoczął się program przeszczepów serca rozwijany do dziś. W Krakowie pierwszego udanego przeszczepu serca dokonał prof. Antoni Dziatkowiak 21 października 1988 roku i rozwinął program przeszczepów, który potem kontynuował prof. Jerzy Sadowski. Do ośrodków transplantacji dołączył Instytut Kardiologii w Warszawie i w ubiegłym roku największą liczbę przeszczepów serca wykonano właśnie w IK w Aninie — 42 przeszczepy u dorosłych.
Pierwszą w Polsce udaną transplantację serca i płuc jednocześnie przeprowadził 24 października 2001 roku w Zabrzu prof. Marian Zembala. Śląskie Centrum Chorób Serca to najbardziej doświadczony polski ośrodek kardiochirurgiczny, w którym rocznie wykonuje ok. 12 tys. inwazyjnych procedur kardiologicznych w dorosłych i dzieci, 2,4 tys. operacji kardiochirurgicznych, w tym 40-50 przeszczepów serca i 20 przeszczepów płuc.
Warto wiedzieć
Europejskie tendencje
W Europie liczba przeszczepów serca bardzo spadła. W dobrych dla transplantologii latach w Niemczech wykonywano nawet 700 przeszczepów serca rocznie. W ubiegłym roku zaledwie 290. Znacznie zmniejszyła się dostępność narządów (mniejsza liczba wypadków, wydłużenie się średniego czasu życia, zły stan narządów osób zmarłych w zaawansowanym wieku). W Polsce po dramatycznym spadku liczby przeszczepów w 2007 r., powoli transplantologia się odbudowuje; obecnie w Polsce wykonuje się ok. 90 przeszczepów serca rocznie.
Szpitalem referencyjnym dla dzieci kwalifikowanych do zabiegów transplantacji serca jest Śląskie Centrum Chorób Serca (ŚCCS) w Zabrzu. Od kilku lat program przeszczepiania serca u najmłodszych realizowany jest także w Instytucie „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie.
Pierwszą transplantację serca u dziecka wykonano w ośrodku zabrzańskim 8 lutego 1988 r. Chirurdzy z ŚCCS mają na koncie kilkadziesiąt przeszczepów serca u dzieci wykonanych w ciągu blisko 20 lat trwania programu tych przeszczepień.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach