Ostrzej, ale bez skalpela: Okrągły kołek w kwadratowej dziurze
Powikłania w medycynie to coś zgoła innego niż błędy w sztuce lekarskiej czy zaniedbania personelu medycznego i administracji szpitala w toku leczenia chorego. Ale w publicznym bełkocie ignorancji: pomylonych pojęć i definicji powikłania wciąż lądują we wspólnym kotle ze wszelkim bezeceństwem. Prawda objawiona w dzisiejszej Polsce coraz częściej ustępuje szemraniu ludu. Szczególnie wtedy, gdy to szemranie zapala światełko w głowach wyborców.
Dobra zmiana postanowiła procedować w parlamencie zniesienie obowiązku szczepień. Bo podobno tak obiecała swym wyborcom. Nawet wbrew stanowisku Ministerstwa Zdrowia, Naczelnej Rady Lekarskiej, konsultanta krajowego w dziedzinie zdrowia publicznego oraz autentycznego zdumienia i przerażenia wielu tysięcy lekarzy w podstawowej opiece zdrowotnej. Szczególnie teraz, gdy za naszą wschodnią granicą szaleje odra. Statystyka jest bezwzględna i jeśli liczba niezaszczepionych osób będzie rosła, to kwestią czasu pozostaje, kiedy pojawi się zgon polskiego dziecka. Zaniepokojenie wzrostem liczby zachorowań na odrę wyraziła już w sierpniu Komisja Europejska. A przecież szczepienie przeciw odrze ma bardzo wysoką skuteczność, a prawdziwym problemem jest właśnie brak szczepień.