Onkolodzy ocenili stan dostępności do świadczeń
Onkolodzy ocenili stan dostępności do świadczeń
W odpowiedzi na toczącą się debatę nad mapami potrzeb zdrowotnych oraz miejscem narodowej strategii walki z chorobami nowotworowymi Polskie Towarzystwo Onkologiczne zleciło opracowanie raportu wskazującego „białe plamy” w dostępności do świadczeń onkologicznych. Analiza ujawniła wiele obszarów wymagających pilnej naprawy.
Środowisko onkologów reprezentowane przez PTO nie ma wątpliwości, że z roku na rok liczba chorych na nowotwory złośliwe będzie w Polsce rosła. Dlatego priorytetem systemu ochrony zdrowia powinno być zwiększenie dostępności do świadczeń onkologicznych. O zasięgu obecnych problemów w tym obszarze świadczy specjalny raport pt. „Stan dostępności do leczniczych świadczeń onkologicznych w Polsce — analiza i rekomendacje”, przygotowany przez zespół kierowany przez Witolda Pawła Kalbarczyka oraz Stanisława Brzozowskiego.
Trzy rodzaje „białych plam”
„Białe plamy” leczniczych świadczeń onkologicznych można podzielić na trzy rodzaje — ilościowe, jakościowe oraz geograficzne. Te pierwsze związane są m.in. z niedostateczną liczbą szpitali, kadry lekarskiej, a także nieadekwatnym do potrzeb zabezpieczeniem sprzętowym oraz lekowym” — wylicza Witold P. Kalbarczyk, współautor raportu.
W ramach jakościowych „białych plam” ujęto niedostatki systemu w zakresie jakości procesów diagnostycznych, kolejek czy limitów nakładanych na wybrane świadczenia, natomiast obszar ograniczeń geograficznych wyznaczono na podstawie czasu dojazdu do ośrodków onkologicznych (patrz mapa).
„W międzynarodowych raportach Polska uważana jest za kraj, w którym poprawę wskaźników przeżywalności pięcioletniej u pacjentów onkologicznych można uzyskać poprzez wzrost dostępności do zasobów” — podkreśla Witold P. Kalbarczyk.
Ekspert ochrony zdrowia zwrócił uwagę, że największe trudności w dostępie do świadczeń stwierdzono w przypadku radioterapii. Świadczenia z tego zakresu są dostępne zaledwie w 44 ośrodkach w Polsce, rozmieszczonych nierównomiernie w stosunku do potrzeb — zdecydowanie najbardziej uprzywilejowani są mieszkańcy dużych miast. W wielu województwach nie udało się również osiągnąć zakładanego w poprzedniej edycji Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych poziomu dostępności do akceleratorów (jeden akcelerator 1 MW na 250 tys. osób).
„Obecne standardy na terenie Europy mówią o 1 akceleratorze na 200 tys. osób. Mimo że Polska stara się gonić państwa Europy Zachodniej, to nadal utrzymywany jest spory dystans dzielący nas od reszty. W rekomendacjach na kolejne lata znalazł się zatem wymóg zwiększenia liczby akceleratorów pracujących w polskich ośrodkach” — podkreślił Witold P. Kalbarczyk.
Lokalne potrzeby
Zdaniem prof. Jacka Fijutha, prezesa PTO, z raportu jasno wynika, że obszarem wymagającym najpilniejszych działań naprawczych jest radioterapia, w mniejszym stopniu chemioterapia. Niezbędne jest także zwiększenie dostępu pacjentów do innowacyjnych terapii lekowych.
„Z analiz wynika, że największe potrzeby dotyczące rozwoju sieci ośrodków onkologicznych są obecnie w województwach: mazowieckim, kujawsko-pomorskim, pomorskim, lubelskim, lubuskim, podlaskim, warmińsko-mazurskim i wielkopolskim. Jedynym województwem bez „białych plam” w zakresie onkologii we wszystkich trzech rodzajach leczenia stosowanego w tej dziedzinie jest województwo śląskie” — zaznacza prof. Jacek Fijuth.
Wśród postulatów środowiska onkologów znalazło się również zwiększenie liczby lokalnych ośrodków świadczących usługi radioterapii, będących filiami dużych placówek onkologicznych.
„Osiągnięcie w ciągu najbliższych pięciu lat, w latach 2016-2020, aktualnego średniego europejskiego poziomu dostępności do świadczeń z zakresu radioterapii powinno znaleźć się w celach operacyjnych opracowywanego Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych na lata 2016-2025” — ocenia prof. Julian Malicki, dyrektor Zespołu ds. Samorządowych Ośrodków Onkologicznych przy Marszałkach Województw RP. W ciągu najbliższej dekady wymianie podlegać powinno łącznie 115 ze 144 aktualnie użytkowanych akceleratorów.
_________________________________

W odpowiedzi na toczącą się debatę nad mapami potrzeb zdrowotnych oraz miejscem narodowej strategii walki z chorobami nowotworowymi Polskie Towarzystwo Onkologiczne zleciło opracowanie raportu wskazującego „białe plamy” w dostępności do świadczeń onkologicznych. Analiza ujawniła wiele obszarów wymagających pilnej naprawy.
Środowisko onkologów reprezentowane przez PTO nie ma wątpliwości, że z roku na rok liczba chorych na nowotwory złośliwe będzie w Polsce rosła. Dlatego priorytetem systemu ochrony zdrowia powinno być zwiększenie dostępności do świadczeń onkologicznych. O zasięgu obecnych problemów w tym obszarze świadczy specjalny raport pt. „Stan dostępności do leczniczych świadczeń onkologicznych w Polsce — analiza i rekomendacje”, przygotowany przez zespół kierowany przez Witolda Pawła Kalbarczyka oraz Stanisława Brzozowskiego.Trzy rodzaje „białych plam”„Białe plamy” leczniczych świadczeń onkologicznych można podzielić na trzy rodzaje — ilościowe, jakościowe oraz geograficzne. Te pierwsze związane są m.in. z niedostateczną liczbą szpitali, kadry lekarskiej, a także nieadekwatnym do potrzeb zabezpieczeniem sprzętowym oraz lekowym” — wylicza Witold P. Kalbarczyk, współautor raportu. W ramach jakościowych „białych plam” ujęto niedostatki systemu w zakresie jakości procesów diagnostycznych, kolejek czy limitów nakładanych na wybrane świadczenia, natomiast obszar ograniczeń geograficznych wyznaczono na podstawie czasu dojazdu do ośrodków onkologicznych (patrz mapa).„W międzynarodowych raportach Polska uważana jest za kraj, w którym poprawę wskaźników przeżywalności pięcioletniej u pacjentów onkologicznych można uzyskać poprzez wzrost dostępności do zasobów” — podkreśla Witold P. Kalbarczyk.Ekspert ochrony zdrowia zwrócił uwagę, że największe trudności w dostępie do świadczeń stwierdzono w przypadku radioterapii. Świadczenia z tego zakresu są dostępne zaledwie w 44 ośrodkach w Polsce, rozmieszczonych nierównomiernie w stosunku do potrzeb — zdecydowanie najbardziej uprzywilejowani są mieszkańcy dużych miast. W wielu województwach nie udało się również osiągnąć zakładanego w poprzedniej edycji Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych poziomu dostępności do akceleratorów (jeden akcelerator 1 MW na 250 tys. osób).„Obecne standardy na terenie Europy mówią o 1 akceleratorze na 200 tys. osób. Mimo że Polska stara się gonić państwa Europy Zachodniej, to nadal utrzymywany jest spory dystans dzielący nas od reszty. W rekomendacjach na kolejne lata znalazł się zatem wymóg zwiększenia liczby akceleratorów pracujących w polskich ośrodkach” — podkreślił Witold P. Kalbarczyk.Lokalne potrzebyZdaniem prof. Jacka Fijutha, prezesa PTO, z raportu jasno wynika, że obszarem wymagającym najpilniejszych działań naprawczych jest radioterapia, w mniejszym stopniu chemioterapia. Niezbędne jest także zwiększenie dostępu pacjentów do innowacyjnych terapii lekowych.„Z analiz wynika, że największe potrzeby dotyczące rozwoju sieci ośrodków onkologicznych są obecnie w województwach: mazowieckim, kujawsko-pomorskim, pomorskim, lubelskim, lubuskim, podlaskim, warmińsko-mazurskim i wielkopolskim. Jedynym województwem bez „białych plam” w zakresie onkologii we wszystkich trzech rodzajach leczenia stosowanego w tej dziedzinie jest województwo śląskie” — zaznacza prof. Jacek Fijuth.Wśród postulatów środowiska onkologów znalazło się również zwiększenie liczby lokalnych ośrodków świadczących usługi radioterapii, będących filiami dużych placówek onkologicznych.„Osiągnięcie w ciągu najbliższych pięciu lat, w latach 2016-2020, aktualnego średniego europejskiego poziomu dostępności do świadczeń z zakresu radioterapii powinno znaleźć się w celach operacyjnych opracowywanego Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych na lata 2016-2025” — ocenia prof. Julian Malicki, dyrektor Zespołu ds. Samorządowych Ośrodków Onkologicznych przy Marszałkach Województw RP. W ciągu najbliższej dekady wymianie podlegać powinno łącznie 115 ze 144 aktualnie użytkowanych akceleratorów. _________________________________
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach