Nie można bagatelizować niegojących się ran na skórze
Nie można bagatelizować niegojących się ran na skórze
- Monika Wysocka
Rak podstawnokomórkowy stanowi 70 proc. nowotworów złośliwych skóry innych niż czerniak. Od niedawna lekarze dysponują nowymi lekami hamującymi tzw. szlak sygnałowy Hedgehog. Choć to terapia ratująca życie chorym, nie jest w Polsce refundowana.
Według szacunków WHO, rak podstawnokomórkowy (ang. basal cell carcinoma, BCC) jest co roku rozpoznawany u ponad 10 mln ludzi na świecie. BCC rozwija się z komórek warstwy podstawnej naskórka, rośnie powoli, nie dając objawów klinicznych, ale naciekając sąsiednie tkanki. Najczęściej przyjmuje postać guza bądź owrzodzenia pokrytego strupem, które nie goi się. Na ten typ raka narażone są szczególnie osoby po 50. roku życia.
Uwaga na promieniowanie ultrafioletowe
Głównym czynnikiem ryzyka zachorowania na raka skóry jest długotrwała lub nadmierna ekspozycja na promieniowanie słoneczne, a przede wszystkim powtarzające się poparzenia słoneczne. Dlatego rak ten najczęściej rozwija się w miejscach najbardziej eksponowanych na słońce: na głowie, twarzy, szyi, skórze ramion. Najbardziej zagrożone są osoby o jasnej karnacji, które trudno się opalają.
„Najlepiej unikać bezpośredniego nasłonecznienia, zwłaszcza w godzinach największego operowania słonecznego. Trzeba pamiętać, że opalamy się nawet w ubraniu, bo tkaniny przepuszczają promieniowanie ultrafioletowe – ostrzega dr n. med. Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii. – Druga ważna kwestia to rezygnacja z solarium. Wielu ludzi, niezależnie od wieku, coraz częściej korzysta z solariów, gdzie też są wystawieni na promieniowanie ultrafioletowe. W niektórych krajach Europy Zachodniej jest zakaz korzystania z solariów przez osoby, które nie ukończyły 18 lat. Powinniśmy do tego dążyć także i u Polsce”.
Narażeni na ten typ raka skóry są także chorzy przyjmujący leki hamujące odpowiedź immunologiczną.
Leczenie raka podstawnokomórkowego skóry, gdy nie można użyć chirurgii i radiologii
Rak podstawnokomórkowy jest z reguły diagnozowany w stadium, kiedy można go usunąć chirurgicznie. Jeśli zmiany są tak zlokalizowane, że zabieg grozi oszpeceniem lub okaleczeniem, rozważa się zastosowanie radioterapii. Jednak gdy rak zaczyna naciekać okoliczne tkanki i rozwija się w stadium miejscowo zaawansowane, nie można już wykorzystać metody chirurgicznej lub radioterapii. „Nieszczęście polega na tym, że tych pacjentów nie jest dużo i często ich problemy są lekceważone” – uważa dr hab. n. med. prof. nadzw. Witold Owczarek, kierownik Kliniki Dermatologicznej w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.
Dotychczas taka sytuacja oznaczała brak możliwości skutecznego leczenia, ale od niedawna szansą dla tych chorych stała się terapia celowana. Pierwszy lek blokujący działanie szlaku Hedgehog (wismodegib) został zarejestrowany w UE w 2013 r. W badaniach wykazano, że spowodował on znaczne zmniejszenie zmian u 48 proc. pacjentów chorych na miejscowo zaawansowanego BCC oraz u 33 proc. pacjentów z rozsianym BCC. W 2015 r. zarejestrowano w UE drugi lek o podobnym mechanizmie działania. Żaden z nich nie jest na razie refundowany w Polsce.
„To nowoczesne leki hamujące tzw. szlak sygnałowy Hedgehog. Szlak ten bierze udział w procesie wzrostu i rozwoju organizmu w początkowych stadiach życia. U osób dorosłych szlak Hedgehog jest przeważnie nieaktywny, może się jednak uaktywnić na skutek mutacji genetycznej, co przyczynia się do rozwoju procesu nowotworowego w komórkach. Mutacje takie występują niemal we wszystkich przypadkach raka podstawnokomórkowego skóry. Nowoczesne terapie hamują poszczególne elementy tego szlaku sygnałowego” – mówi dr hab. Witold Owczarek. Terapie tymi lekami są bardzo drogie i żadna nie jest w Polsce refundowana.
„Choć tych pacjentów jest w Polsce mało, chcemy, by byli leczeni jak najlepszymi dostępnymi na świecie metodami. To są często ludzie w szóstej, siódmej dekadzie życia, którzy mają pewne ograniczenia, inne schorzenia, nie są w stanie samodzielnie funkcjonować. Nic innego nie możemy im zaoferować, więc możliwość udostępnienia im tej nowoczesnej terapii byłaby dla nich wielką szansą” – podsumowuje dr hab. Witold Owczarek.
Nowotwory skóry o różnej złośliwości
- Rak podstawnokomórkowy (ang. basal cell carcinoma, BCC) – najczęściej występujący nowotwór skóry. Cechuje się miejscowym wzrostem i niewielką zdolnością do tworzenia przerzutów.
- Rak kolczystokomórkowy (rak płaskonabłonkowy, ang. squamous cell carcinoma, SCC) wywodzi się z komórek keratynizujących naskórka. Jego obraz kliniczny jest zróżnicowany i zależny od umiejscowienia. W porównaniu do raka podstawnokomórkowego charakteryzuje się gwałtownym wzrostem oraz większą skłonnością do miejscowej destrukcji i tworzenia przerzutów.
- Czerniak (łac. melanoma malignum) jest nowotworem bardzo złośliwym wywodzącym się z melanocytów, czyli komórek pigmentowych. Stanowi ok. 2 proc. wszystkich nowotworów skóry.
- Mięsaki (łac. sarcoma) — bardzo różne nowotwory tkanek miękkich, m.in. tkanki tłuszczowej, mięśniowej, naczyniowej towarzyszącej nerwom oraz tkanki włóknistej. Mogą pojawiać się także na skórze. Wzrost ryzyka zachorowania wiąże się z narażeniem na promieniowanie jonizujące, stosowaniem niektórych chemioterapeutyków oraz predyspozycją genetyczną.
- Rak neuroendokrynny skóry, rak z komórek Merkla (ang. Merkel cell carcinoma, MCC) – dość rzadki, pierwotny rak skóry o dużej złośliwości, wywodzący się z komórek Merkla, czyli wyspecjalizowanych komórek naskórka odbierających bodźce czuciowe (receptorów dotyku).
- Złośliwa plama soczewicowata – występuje pod postacią ciemnych, zazwyczaj nierównomiernie zabarwionych plamistych wykwitów o nieregularnym kształcie, niekiedy nieco uwypuklonych.
- Choroba Bowena (łac. morbus Bowen) – przedinwazyjna forma (in situ) raka kolczystokomórkowego.
Rak podstawnokomórkowy cechuje wysoka skłonność do miejscowej wznowy
Po usunięciu raka podstawnokomórkowego zmiana nowotworowa może pojawić się w tym samym miejscu nawet kilka lat po pierwszej operacji. Ryzyko nawrotu choroby zwiększa się m.in. w przypadku guza większego niż 2 cm oraz zlokalizowanego w centralnej części twarzy. Dlatego tak istotne jest uważne obserwowanie zoperowanych zmian oraz kontrolowanie stanu skóry przez lekarza.
Śmiertelność w przypadku raka podstawnokomórkowego skóry wynosi 3 proc. Zazwyczaj przyczyną zgonu jest naciekanie nowotworu na tkanki oczodołów i zatok. Nowotwór ten rzadko daje bowiem przerzuty do innych tkanek lub narządów.
Rak podstawnokomórkowy stanowi 70 proc. nowotworów złośliwych skóry innych niż czerniak. Od niedawna lekarze dysponują nowymi lekami hamującymi tzw. szlak sygnałowy Hedgehog. Choć to terapia ratująca życie chorym, nie jest w Polsce refundowana.
Według szacunków WHO, rak podstawnokomórkowy (ang. basal cell carcinoma, BCC) jest co roku rozpoznawany u ponad 10 mln ludzi na świecie. BCC rozwija się z komórek warstwy podstawnej naskórka, rośnie powoli, nie dając objawów klinicznych, ale naciekając sąsiednie tkanki. Najczęściej przyjmuje postać guza bądź owrzodzenia pokrytego strupem, które nie goi się. Na ten typ raka narażone są szczególnie osoby po 50. roku życia.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach