Nie ma odwrotu od jawności
Nie ma odwrotu od jawności
KODEKS PRZEJRZYSTOŚCI O logistycznym wyzwaniu, jakim jest wdrożenie w Polsce Kodeksu Przejrzystości „Puls Medycyny” rozmawia z Pawłem Sztwiertnią, dyrektorem generalnym Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.
Czy wprowadzanie w Polsce Kodeksu Przejrzystości jest dużym przedsięwzięciem? Jak wygląda harmonogram kolejnych etapów jego wdrażania?
INFARMA od dawna wprowadza kolejne samoregulacje, które podnoszą etyczny wymiar współpracy firm farmaceutycznych ze środowiskiem medycznym. W ostatnim czasie uaktualniliśmy m.in. Kodeks Dobrych Praktyk, który definiuje m.in. nowe zasady kontaktów z lekarzami. Kodeks przejrzystości jest jednak bez wątpienia inicjatywą najbardziej ambitną i najtrudniejszą na tym polu. Po pierwsze, jest to inicjatywa o wymiarze ogólnoeuropejskim. Nasze działania muszą więc być ściśle skoordynowane ze strategią opracowaną przez Europejską Federację Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych (EFPIA), która przygotowała tę regulację. Z drugiej strony, na polskim gruncie mamy za zadanie skoordynowanie działań 30 firm członkowskich. To ogromne wyzwanie. W tej chwili nasze wysiłki skupione są na prowadzeniu dialogu ze środowiskiem medycznym i intensywnych działaniach informacyjnych, skierowanych bezpośrednio do lekarzy. Chcemy zbudować środowiskowe i społeczne zrozumienie dla mechanizmów współpracy na rzecz tworzenia dobrych leków, które jest kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania całego systemu ochrony zdrowia.
Od 1 stycznia 2015 r. każde świadczenie przekazane przez firmy-sygnatariuszy Kodeksu Przejrzystości na rzecz przedstawicieli zawodów medycznych i organizacji ochrony zdrowia będzie musiało być przez te firmy odpowiednio zaraportowane.
Kolejny ważny punkt na „mapie drogowej” Kodeksu przejrzystości to 30 czerwca 2016 roku — do tego dnia wszystkie firmy mają obowiązek zamieścić na swoich stronach internetowych raporty podsumowujące wartość współpracy ze środowiskiem medycznym w całym 2015 roku.
Jak firmy członkowskie przyjęły decyzję o wdrażaniu Kodeksu Przejrzystości?
Decyzję o przyjęciu Kodeksu Przejrzystości podjęły same firmy farmaceutyczne. Przemysł innowacyjny jest niezwykle zdeterminowany, aby ten standard faktycznie wszedł w życie. Nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie brakuje zaufania do współpracy firmy farmaceutycznej i lekarzy, a taka współpraca jest niezbędna. Bez firmy nie ma nowych leków. Bez lekarza nie ma badań nad tym lekiem. Tymczasem na każdym etapie mamy brak zaufania — od momentu podjęcia prac nad lekiem, przez badania kliniczne, dopuszczenie do obrotu, aż do podjęcia decyzji refundacyjnej. Patrząc globalnie, ewolucja ku większej przejrzystości jest nieuchronna, bo tylko transparentność współpracy może skutecznie zwiększyć to zaufanie.
Czy założenia kodeksu były zewnętrznie konsultowane ze środowiskiem pacjenckim i lekarskim? Jak obie grupy przyjęły pomysł jego wdrożenia?
Od początku pracy nad Kodeksem Przejrzystości włączyliśmy do dyskusji na temat tej samoregulacji przedstawicieli środowisk medycznych, organizacje pozarządowe i autorytety w dziedzinie etyki. Rozmowy na temat kodeksu rozpoczęliśmy bardzo wcześnie od regularnych spotkań m.in. z Naczelną Izbą Lekarską, ale także z samorządem pielęgniarek i położnych i samorządem aptekarzy. Przeprowadziliśmy również jakościowe badanie opinii lekarzy, z którego wynikało, że to środowisko jest też zainteresowane podniesieniem standardów etycznej współpracy. Choć lekarze dostrzegają potrzebę zwiększenia przejrzystości relacji, to badanie pokazało ogromną obawę przed udostępnieniem danych osobowych w kontekście wysokości wynagrodzeń. Podsumowując, pierwsze rekcje środowiska są raczej pozytywne, chociaż w naturalny sposób towarzyszą im pewne obawy. Dotychczasowe rozmowy ze środowiskiem lekarskim pozwalają nam wierzyć, że chęć zwiększenia przejrzystości we wzajemnych relacjach jest po obu stronach.
Kodeks Przejrzystości został przedstawiony również środowisku pacjenckiemu. Powstał on przecież także z myślą o pacjentach, tak by poznali prawdziwy wymiar i rzeczywistą wartość współpracy firm z lekarzami.
Jakie są obawy w związku z wdrażaniem Kodeksu Przejrzystości?
Po pierwsze, kluczowe jest dla nas pozyskanie akceptacji lekarzy. Każdy z lekarzy współpracujących z firmą farmaceutyczną musi wyrazić zgodę na ujawnienie swoich danych osobowych. Jest to zgoda dobrowolna. Większość rozumie, że jawność staje się standardem i nie ma od niego odwrotu. Reaguje zdroworozsądkowo — skoro kodeks zacznie obowiązywać, musimy się dostosować. Ale sprawdzian nastąpi dopiero wtedy, kiedy konkretny lekarz wyrazi zgodę na ujawnienie współpracy z firmą farmaceutyczną.
Po drugie, mamy świadomość, że kodeks nie dotyczy całej branży. W części firm z pewnością pojawiają się obawy, że przez jego wprowadzenie staną się mniej konkurencyjne na polskim rynku. Z drugiej strony wierzymy, że tylko wysokie standardy działalności gwarantują przedsiębiorstwom z naszej branży dalszy rozwój i skuteczne działanie na rzecz systemu ochrony zdrowia. Jesteśmy przekonani, że takie działania prędzej czy później będą standardem, który obejmie cały rynek.
W jaki sposób należy uspokajać lekarzy, którzy nie kryją swoich obaw w związku z publikowaniem danych przewidzianych przez Kodeks Przejrzystości?
To zrozumiałe i naturalne, że lekarze wyrażają obawy związane z publicznym udostępnieniem informacji na temat dochodów. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to naruszenie pewnej sfery prywatności lekarzy. Szczerze jednak wierzymy i staramy się o tym ich przekonać, że jest to cena, którą warto zapłacić, bo w dłuższej perspektywie korzyść będzie nieporównanie większa. Będzie nim odbudowanie reputacji, wzrost zaufania, wzmocnienie pozycji zawodów medycznych, a także realne podniesienie standardów funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce. Upublicznienie danych dotyczących transferu świadczeń od firm farmaceutycznych do lekarzy ma służyć przede wszystkim pokazaniu, na czym polega współpraca branży ze środowiskiem medycznym. Zrozumienie jej wymiaru pomoże w akceptacji faktu, że jest ona naturalnym i niezbędnym elementem systemu ochrony zdrowia.
Mamy unikalną szansę pokazania opinii publicznej i decydentom, że w naszej współpracy chodzi przede wszystkim o wymianę wiedzy, bo wiedza lekarzy jest niezbędna dla firm w procesie opracowywania i rozwoju leków. W zamian firmy dają lekarzom możliwość, której nie daje nikt inny — stałego poszerzania i aktualizacji ich wiedzy. A beneficjentami wymiany wiedzy są przede wszystkim pacjenci.

KODEKS PRZEJRZYSTOŚCI O logistycznym wyzwaniu, jakim jest wdrożenie w Polsce Kodeksu Przejrzystości „Puls Medycyny” rozmawia z Pawłem Sztwiertnią, dyrektorem generalnym Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.
Czy wprowadzanie w Polsce Kodeksu Przejrzystości jest dużym przedsięwzięciem? Jak wygląda harmonogram kolejnych etapów jego wdrażania?INFARMA od dawna wprowadza kolejne samoregulacje, które podnoszą etyczny wymiar współpracy firm farmaceutycznych ze środowiskiem medycznym. W ostatnim czasie uaktualniliśmy m.in. Kodeks Dobrych Praktyk, który definiuje m.in. nowe zasady kontaktów z lekarzami. Kodeks przejrzystości jest jednak bez wątpienia inicjatywą najbardziej ambitną i najtrudniejszą na tym polu. Po pierwsze, jest to inicjatywa o wymiarze ogólnoeuropejskim. Nasze działania muszą więc być ściśle skoordynowane ze strategią opracowaną przez Europejską Federację Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych (EFPIA), która przygotowała tę regulację. Z drugiej strony, na polskim gruncie mamy za zadanie skoordynowanie działań 30 firm członkowskich. To ogromne wyzwanie. W tej chwili nasze wysiłki skupione są na prowadzeniu dialogu ze środowiskiem medycznym i intensywnych działaniach informacyjnych, skierowanych bezpośrednio do lekarzy. Chcemy zbudować środowiskowe i społeczne zrozumienie dla mechanizmów współpracy na rzecz tworzenia dobrych leków, które jest kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania całego systemu ochrony zdrowia. Od 1 stycznia 2015 r. każde świadczenie przekazane przez firmy-sygnatariuszy Kodeksu Przejrzystości na rzecz przedstawicieli zawodów medycznych i organizacji ochrony zdrowia będzie musiało być przez te firmy odpowiednio zaraportowane.Kolejny ważny punkt na „mapie drogowej” Kodeksu przejrzystości to 30 czerwca 2016 roku — do tego dnia wszystkie firmy mają obowiązek zamieścić na swoich stronach internetowych raporty podsumowujące wartość współpracy ze środowiskiem medycznym w całym 2015 roku. Jak firmy członkowskie przyjęły decyzję o wdrażaniu Kodeksu Przejrzystości?Decyzję o przyjęciu Kodeksu Przejrzystości podjęły same firmy farmaceutyczne. Przemysł innowacyjny jest niezwykle zdeterminowany, aby ten standard faktycznie wszedł w życie. Nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie brakuje zaufania do współpracy firmy farmaceutycznej i lekarzy, a taka współpraca jest niezbędna. Bez firmy nie ma nowych leków. Bez lekarza nie ma badań nad tym lekiem. Tymczasem na każdym etapie mamy brak zaufania — od momentu podjęcia prac nad lekiem, przez badania kliniczne, dopuszczenie do obrotu, aż do podjęcia decyzji refundacyjnej. Patrząc globalnie, ewolucja ku większej przejrzystości jest nieuchronna, bo tylko transparentność współpracy może skutecznie zwiększyć to zaufanie. Czy założenia kodeksu były zewnętrznie konsultowane ze środowiskiem pacjenckim i lekarskim? Jak obie grupy przyjęły pomysł jego wdrożenia?Od początku pracy nad Kodeksem Przejrzystości włączyliśmy do dyskusji na temat tej samoregulacji przedstawicieli środowisk medycznych, organizacje pozarządowe i autorytety w dziedzinie etyki. Rozmowy na temat kodeksu rozpoczęliśmy bardzo wcześnie od regularnych spotkań m.in. z Naczelną Izbą Lekarską, ale także z samorządem pielęgniarek i położnych i samorządem aptekarzy. Przeprowadziliśmy również jakościowe badanie opinii lekarzy, z którego wynikało, że to środowisko jest też zainteresowane podniesieniem standardów etycznej współpracy. Choć lekarze dostrzegają potrzebę zwiększenia przejrzystości relacji, to badanie pokazało ogromną obawę przed udostępnieniem danych osobowych w kontekście wysokości wynagrodzeń. Podsumowując, pierwsze rekcje środowiska są raczej pozytywne, chociaż w naturalny sposób towarzyszą im pewne obawy. Dotychczasowe rozmowy ze środowiskiem lekarskim pozwalają nam wierzyć, że chęć zwiększenia przejrzystości we wzajemnych relacjach jest po obu stronach.Kodeks Przejrzystości został przedstawiony również środowisku pacjenckiemu. Powstał on przecież także z myślą o pacjentach, tak by poznali prawdziwy wymiar i rzeczywistą wartość współpracy firm z lekarzami. Jakie są obawy w związku z wdrażaniem Kodeksu Przejrzystości?Po pierwsze, kluczowe jest dla nas pozyskanie akceptacji lekarzy. Każdy z lekarzy współpracujących z firmą farmaceutyczną musi wyrazić zgodę na ujawnienie swoich danych osobowych. Jest to zgoda dobrowolna. Większość rozumie, że jawność staje się standardem i nie ma od niego odwrotu. Reaguje zdroworozsądkowo — skoro kodeks zacznie obowiązywać, musimy się dostosować. Ale sprawdzian nastąpi dopiero wtedy, kiedy konkretny lekarz wyrazi zgodę na ujawnienie współpracy z firmą farmaceutyczną.Po drugie, mamy świadomość, że kodeks nie dotyczy całej branży. W części firm z pewnością pojawiają się obawy, że przez jego wprowadzenie staną się mniej konkurencyjne na polskim rynku. Z drugiej strony wierzymy, że tylko wysokie standardy działalności gwarantują przedsiębiorstwom z naszej branży dalszy rozwój i skuteczne działanie na rzecz systemu ochrony zdrowia. Jesteśmy przekonani, że takie działania prędzej czy później będą standardem, który obejmie cały rynek.W jaki sposób należy uspokajać lekarzy, którzy nie kryją swoich obaw w związku z publikowaniem danych przewidzianych przez Kodeks Przejrzystości?To zrozumiałe i naturalne, że lekarze wyrażają obawy związane z publicznym udostępnieniem informacji na temat dochodów. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to naruszenie pewnej sfery prywatności lekarzy. Szczerze jednak wierzymy i staramy się o tym ich przekonać, że jest to cena, którą warto zapłacić, bo w dłuższej perspektywie korzyść będzie nieporównanie większa. Będzie nim odbudowanie reputacji, wzrost zaufania, wzmocnienie pozycji zawodów medycznych, a także realne podniesienie standardów funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce. Upublicznienie danych dotyczących transferu świadczeń od firm farmaceutycznych do lekarzy ma służyć przede wszystkim pokazaniu, na czym polega współpraca branży ze środowiskiem medycznym. Zrozumienie jej wymiaru pomoże w akceptacji faktu, że jest ona naturalnym i niezbędnym elementem systemu ochrony zdrowia. Mamy unikalną szansę pokazania opinii publicznej i decydentom, że w naszej współpracy chodzi przede wszystkim o wymianę wiedzy, bo wiedza lekarzy jest niezbędna dla firm w procesie opracowywania i rozwoju leków. W zamian firmy dają lekarzom możliwość, której nie daje nikt inny — stałego poszerzania i aktualizacji ich wiedzy. A beneficjentami wymiany wiedzy są przede wszystkim pacjenci.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach