Nie ma leku na pogodną starość
Nie ma leku na pogodną starość
- Monika Wysocka
Zespoły depresyjne występujące w wieku podeszłym trwają dłużej, pogarszają nie tylko psychiczną, ale i fizyczną kondycję starego człowieka, zaostrzają choroby somatyczne, przyspieszają niedołęstwo. A do tego trudniej się je leczy.
Nasilenie depresji i jej rodzaj zależą od wielu czynników. Jednym z nich jest wiek pacjenta. „Każdy okres życia dodaje do choroby coś nowego. U 80-latka depresja to bilans całego życia, najczęściej to reakcja słabnącego organizmu na nowe bodźce” — mówi prof. Tadeusz Parnowski, kierownik II Kliniki Psychiatrycznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
Skumulowany wpływ wielu czynników
Można wyróżnić trzy grupy zespołów depresyjnych występujących w wieku - podeszłym, zależnych od wpływu różnych czynników:

- spowodowane czynnikami środowiskowymi,
- uwarunkowane genetycznie, które bardzo późno się ujawniły,
- spowodowane specyficznymi dla późnego wieku chorobami — somatycznymi i ośrodkowego układu nerwowego.
Częstość występowania depresji w wieku podeszłym jest większa niż w wieku średnim, sięga od 15 do nawet 50 proc., w zależności od tego, z jakim typem depresji mamy do czynienia. Depresje uwarunkowane genetycznie występują u ok. 15 proc. osób starszych, zaś te, które pojawiają się wskutek samotności, odejścia dzieci, pogorszenia stanu finansowego, poczucia izolacji społecznej — u ok. 20 proc. osób w wieku podeszłym.
Depresje, które są spowodowane chorobami somatycznymi, sięgają aż 50 proc. „Tak jest np. w przypadku cukrzycy, która niszczy naczynia, powoduje zaburzenia ukrwienia mózgu i doprowadza do wystąpienia depresji” — tłumaczy specjalista.
Problem ten pojawia się także w przypadku schorzeń neurodegeneracyjnych — w chorobie Alzheimera depresja występuje u 30 proc. pacjentów. „Początkowo, kiedy zaczynają się zaburzenia funkcji poznawczych, jest to raczej wyraz reakcji na to, co się dzieje. Chory zdaje sobie sprawę, że nie jest już tak sprawny jak kiedyś, że zawodzi go pamięć, obniża się nastrój. Potem, kiedy otępienie narasta, działa już mechanizm czysto biologiczny: uszkodzeniu ulega sieć neuronalna, która odpowiada za zmniejszenie aktywności serotoniny i zaczyna się biologiczna depresja” — wyjaśnia prof. Parnowski.
Równie często depresja występuje w chorobie Parkinsona — najbardziej typowe w tym schorzeniu zaburzenia motoryczne oraz funkcji poznawczych wykazują wspólny mechanizm z depresją u 40 proc. chorych.
Przypadki maskowane i niepełne objawowo
Niezależnie od kontekstu biologicznego i medycznego, coraz bardziej istotny wydaje się kontekst społeczny zespołów depresyjnych wśród osób starszych. Mity i przekonania na temat ludzi w podeszłym wieku funkcjonują nie tylko wśród społeczeństwa, ale także wśród lekarzy.
„Człowiekowi staremu wiele uchodzi na sucho: może robić głupstwa, nie pamiętać różnych rzeczy, dziwacznie się ubierać, bo przyjmujemy, że ludzie starzy tacy po prostu są. Mamy wyobrażenie, że człowiek w wieku podeszłym siedzi w kącie, nie ma swojego zdania, patrzy z goryczą na młodszych i nie ma z nimi o czym rozmawiać” — ocenia psychiatra. Jego zdaniem, to bardzo mylące mity — to nie jest rzeczywisty obraz starości, lecz zespołu depresyjnego.
„Co więcej, te depresje są odmienne od depresji występującej w wieku średnim, której charakterystyka kliniczna jest inna. Jeżeli mamy wyobrażenie, że depresja to poczucie smutku, obniżony nastrój, przygnębienie, negatywne myślenie o przyszłości i swojej wydolności, zaburzenia rytmów biologicznych, zaburzenia somatyczne, to w wieku podeszłym wielu elementów psychopatologicznych po prostu nie ma. Dlatego właśnie u ludzi starszych często nie rozpoznaje się zespołów depresyjnych, bo są one niepełne objawowo lub w postaci depresji maskowanej” — wyjaśnia specjalista.
Najczęstsze objawy wprowadzają w błąd — nie ma smutku i obniżonego nastroju, poczucia beznadziejności, jest za to bezsenność, uczucie zmęczenia, natrętne myślenie o śmierci i przyrost masy ciała, mimo braku apetytu. Drugim problemem są depresje poronne (maskowane), zwłaszcza takie, w których głównymi objawami jest somatyzacja. „Jak wynika z badań WHO, u większości osób starszych depresja objawia się skargami na choroby somatyczne, wśród których dominują dolegliwości bólowe całego organizmu. U takich osób często nie występują typowe objawy depresji” — mówi prof. Parnowski.
Problem z depresjami w wieku podeszłym polega na tym, że pomimo niewielkiego nasilenia są one niezwykle przewlekłe, co często staje się przyczyną samobójstw. „To te niewyjaśnione stany, kiedy człowiek stary żyje samotnie, ma chorobę somatyczną, przyjmuje leki, a pewnego dnia umiera i w sumie nie wiadomo, z jakiego powodu” — zauważa profesor. Maski depresji są bardzo różnorodne. Jedyną cechą, po której można ją rozpoznać jest fakt, że to choroba czasowa: ma bardzo wyraźny początek, czas swojego trwania i pewne falowanie objawów w zależności od pory dnia.
Wybiórcza farmakoterapia
Depresję u osób starszych leczy się tymi samymi lekami, które są stosowane w leczeniu depresji pacjentów w wieku średnim. Ograniczeniem stosowania tych leków są jednak choroby somatyczne, bo leki mają swoje określone profile działań niepożądanych. „Zdrowemu człowiekowi można podać niemal każdy lek — zadziała u niego mechanizm homeostazy, co oznacza, że nawet jeśli podając lek zaburzamy równowagę biochemiczną, to organizm to sobie wyrówna. Natomiast w wieku podeszłym nie ma tego działania” — tłumaczy specjalista. W praktyce więc nie można stosować leków, które mają przeciwwskazania z powodu chorób towarzyszących, np. cukrzycy czy nadciśnienia. A ponieważ większość starszych ludzi ma jakieś dolegliwości, wielu leków nie można u nich stosować.
Jeśli uda się właściwie dobrać lek, będzie on i bezpieczny, i efektywny. Są jednak sytuacje, w których nie pomogą żadne leki. Tak zdarza się często w depresjach mieszanych, endogenno-reaktywnych, które mają podłoże genetyczne, ale są wyzwalane lub podtrzymywane przez sytuacje środowiskowe, życiowe — wtedy leki zadziałają, ale tylko częściowo. „Uśpią, polepszą nastrój, zwiększą aktywność, poprawią apetyt, ale nie zmienią myślenia człowieka o tym, co mu się przydarzyło. W takich sytuacjach najlepiej byłoby zmienić środowisko” — uważa psychiatra. Tak więc chociaż mechanizm działania leków jest taki sam, to często u pacjenta w wieku podeszłym ich efektywność jest mniejsza. „Podajemy leki, które zmieniają stężenie neuroprzekaźnictwa w ośrodkowym układzie nerwowym. Natomiast nie mamy leków, które spowodują, że poprawią się relacje rodzinne, że ludzie na ulicy zaczną się uśmiechać do starego człowieka, że państwo zacznie myśleć o nieszczęśliwych starych ludziach” — mówi specjalista.
W nowoczesnym podejściu, na równi z leczeniem farmakologicznym stosuje się także u ludzi w wieku podeszłym dodatkowo psychoterapię interpersonalną, wsparcie i pomoc socjalną w postaci asystenta lub poradnictwa.
Za dużo cierpienia
Objawy, które znacznie zwiększają ryzyko samobójstw to: nasilony lęk i niepokój, zaburzenia snu, poczucie beznadziejności, przekonanie o obecności chorób, nastrój dysforyczny, dolegliwości bólowe i przewlekłe schorzenia somatyczne.
Zespoły depresyjne występujące w wieku podeszłym trwają dłużej, pogarszają nie tylko psychiczną, ale i fizyczną kondycję starego człowieka, zaostrzają choroby somatyczne, przyspieszają niedołęstwo. A do tego trudniej się je leczy.
Nasilenie depresji i jej rodzaj zależą od wielu czynników. Jednym z nich jest wiek pacjenta. „Każdy okres życia dodaje do choroby coś nowego. U 80-latka depresja to bilans całego życia, najczęściej to reakcja słabnącego organizmu na nowe bodźce” — mówi prof. Tadeusz Parnowski, kierownik II Kliniki Psychiatrycznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.Skumulowany wpływ wielu czynnikówMożna wyróżnić trzy grupy zespołów depresyjnych występujących w wieku - podeszłym, zależnych od wpływu różnych czynników:
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach