Jak świadomie zarządzać dostępnym czasem?
Powołani do medycyny: W codziennym życiu doświadczamy potrzeby zwiększenia czasu, gdy zbliża się termin przedstawienia rezultatów jakiegoś działania. Myślimy wtedy: „Gdyby był jeszcze tydzień lub choćby dzień...”. Następnie podejmujemy mocne postanowienie, by przy kolejnym zadaniu zorganizować pracę z odpowiednim wyprzedzeniem. I często, mimo tych deklaracji, przy kolejnym zadaniu sytuacja się powtarza. Wtedy pojawia się potrzeba świadomego zarządzania dostępnym czasem.
Współczesne pokolenia i tak dysponują większą ilością czasu, gdyż wydłużyło się ich życie. Dane Polskiej Akademii Nauk (raport „Polska w obliczu starzenia się społeczeństwa”) wskazują, że granica długości życia u kobiet wynosi około 79 lat, a u mężczyzn 72 lata. Dodatkowo rozwiązania technologiczne sprawiają, że mamy szybszy dostęp do wielu rzeczy, co powinno przekładać się na zwiększenie czasu, jaki mamy do dyspozycji. Przydatny automonitoringOkazuje się jednak, że mimo tych korzystnych okoliczności, wielu ludzi doświadcza trudności w zarządzaniu czasem. Ma to związek m.in. z pojawiającą się rutyną podczas wykonywania obowiązków. Zadaniem tego automatycznego schematu jest odciążenie procesów poznawczych. W ten sposób przestajemy analizować dotychczasowy proces pracy i tracimy okazję, by znaleźć udogodnienia oszczędzające czas. Jednym ze sposobów na jego zwiększenie jest świadoma analiza tego, jak go wykorzystujemy. W tym procesie warto uwzględnić posiadane wartości i wyznaczone cele, a także uprzednie doświadczenia. Jest to istotne, by na bieżąco monitorować kierunek naszych działań. Przyjrzenie się własnym reakcjom i decyzjom pozwala dostrzec pewne prawidłowości, które niepotrzebnie wydłużają czas wprowadzania zmian. Wartość mierzona pieniądzemUmiejętność wykorzystania w pełni dostępnego czasu przekłada się na zwiększenie jakości życia, gdyż umożliwia efektywne połączenie sfery zawodowej i osobistej. Po czym poznać, że właściwie rozporządzamy dostępnym czasem? Jednym z wyznaczników jest posiadany system wartości, który określa kierunki inwestowania czasu. Obecnie słowo „wartość” jest często identyfikowane z zyskiem finansowym. Przekłada się to na dokonywane wybory w sposobie planowania czasu i angażowania w dodatkowe aktywności. Priorytet finansowy zwiększa gotowość do przeznaczania czasu na realizację kolejnego zlecenia kosztem spędzania go z najbliższymi. Usprawiedliwieniem tego jest często chęć zapewnienia bezpieczeństwa, określonego statusu i możliwości do rozwoju najbliższym. Dokonując wyboru związanego z inwestowaniem czasu, narażeni jesteśmy na pewne pułapki. Ted Johns, doradzający przedsiębiorcom w zakresie zarządzania czasem, twierdzi: „Kiedy jesteśmy młodzi i dopiero zaczynamy pracę, uczymy się sprzedawać swój czas, by stworzyć sobie korzystne perspektywy zawodowe i zapewnić zabezpieczenie finansowe rodzinom. Często jednak wpadamy w pułapkę polegającą na tym, że kiedy przybywa nam lat i osiągamy sukces, wcale nie zmieniamy trybu życia. Niektórzy pracują ciężej i dłużej, poświęcając jeszcze więcej czasu dla pieniędzy” (1999, s. 8). Dzieje się tak, ponieważ pieniądze pomagają w zaspokojeniu wielu potrzeb — zakup jedzenia i ubrań, opłacenie rachunków itp. Jednocześnie kupując ubranie w określonej firmie, realizujemy nie tylko potrzebę podstawową, ale także inne, np. potrzebę akceptacji („mam takie same ubrania, jak inni”), a nawet szacunku i uznania (np. poprzez pokazanie własnego statusu). Ważna jakość kontaktów z bliskimiUmiejętność słuchania siebie i rozpoznawania własnego powołania przekłada się na satysfakcję z wykonywanych czynności i dobrze wykorzystanego czasu. Podejmowanie decyzji wbrew sobie i brak czasu na rozmowy z najbliższymi skutkują różnymi konsekwencjami. W literaturze funkcjonuje określenie „syndrom Gauguina”, oznaczający radykalną zmianę dotychczasowego stylu życia. Określenie nawiązuje do osoby Paula Gauguina, który w wieku 34 lat zrezygnował z dochodowej pracy i zaczął malować obrazy. Dziś jego płótna są cenione na całym świecie, lecz dla samego artysty i jego bliskich podjęcie takiej decyzji okupione zostało rozpadem rodziny.Warto sprawdzić, ile czasu przeznaczamy na utrzymywanie kontaktu z poszczególnymi osobami, a także na pojawiające się wtedy słowa, emocje i zachowania. Człowiek najbliższy to ten, kto jest blisko — taki charakter relacji zakłada fizyczną obecność. Oddalanie się od współmałżonka i konflikty rodzinne nawarstwiają się, gdy brakuje czasu na rozmowę i bieżące wyjaśnianie. Jeśli mamy niewiele czasu na relacje z rodziną i przyjaciółmi, tym bardziej warto zadbać o jego jakość. Każda minuta jest niepowtarzalna — warto ją docenić i dobrze wykorzystać.