Czy w dławicy piersiowej jest miejsce dla indywidualnej terapii?
Komfort życia pacjentów z chorobą niedokrwienną serca zależy od objawów, czyli obecności dławicy. Rewaskularyzacja przezskórna lub kardiochirurgiczna to najbardziej skuteczne formy leczenia dławicy, jednak nawet u 20-30 proc. pacjentów konieczna jest ponowna procedura inwazyjna. Nie ma silnych dowodów EBM na tradycyjny podział leków na I i II linię w leczeniu przeciwdławicowym. Warto stosować terapię złożoną, kojarzyć leczenie metaboliczne z hemodynamicznym. W farmakoterapii dławicy należy uwzględniać jej prawdopodobny patomechanizm i schorzenia współistniejące.
„W terapii dławicy staramy się przywrócić prawidłowy przepływ wieńcowy albo zredukować zapotrzebowanie mięśnia sercowego na tlen. Ten drugi cel osiągamy najczęściej za pomocą leków przeciwdławicowych o działaniu hemodynamicznym, czyli bądź rozszerzających naczynia, bądź zwalniających częstość rytmu serca (nitraty, beta-adrenolityki, blokery kanałów wapniowych, iwabradyna). Natomiast w przywróceniu prawidłowej rezerwy wieńcowej najskuteczniejsza zwykle jest rewaskularyzacja przezskórna lub kardiochirurgiczna” — przypomina prof. dr hab. n. med. Marcin Gruchała, kierownik I Katedry i Kliniki Kardiologii GUMed, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.