Dowiedziono, iż bezsenność niekorzystnie oddziałuje na ryzyko sercowo-naczyniowe. Jest związana z gorszą kontrolą ciśnienia tętniczego, jak również z mniejszym jego spadkiem w nocy - mówi dr hab. n. med. prof. nadzw. Aleksander Prejbisz z Kliniki Nadciśnienia Tętniczego Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Mówiąc o wpływie snu i jego zaburzeń na układ sercowo-naczyniowy, nie można pominąć zagadnienia bezsenności. Czym jest bezsenność? To subiektywne poczucie pacjenta, że śpi źle i sen nie daje mu odpowiedniego odpoczynku.
Dr hab. n. med. prof. nadzw. Aleksander Prejbisz
TP
Bezsenność będzie dotyczyła nie tylko osób, które mają problem z zaśnięciem czy przedwcześnie się budzą, ale również tych, które wybudzają się w nocy lub mają sen tzw. typu lekkiego, z małą ilością snu głębokiego. W takiej sytuacji nie dochodzi do wystarczającej regeneracji i odnowienia się funkcji organizmu. O bezsenności mówimy także wtedy, gdy zaburzenia snu prowadzą do następstw w ciągu dnia, czyli pacjent budzi się zmęczony, niewypoczęty, co w oczywisty sposób wpływa negatywnie na jego funkcjonowanie.
Dowiedziono, iż bezsenność niekorzystnie oddziałuje na ryzyko sercowo-naczyniowe. Jest związana z gorszą kontrolą ciśnienia tętniczego, jak również z mniejszym jego spadkiem w nocy. Metaanalizy badań wskazują też, że bezsenność wpływa na zwiększone ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych: udaru mózgu, zawału serca czy innych powikłań s-n. To istotny problem, ponieważ bezsenność jest stosunkowo częsta w populacji.
Niektóre badania pokazują, że na jakimś etapie życia nawet do 30 proc. z nas może cierpieć na bezsenność. Może ona być krótkotrwała, ale również przewlekła i ta postać jest największym problemem. Bezsenność wpisuje się we wszystkie typy zaburzeń snu, które prowadzą do zmniejszenia czasu jego trwania. Dotyczy więc sytuacji związanej z nieprawidłowym stylem życia, czyli skracaniem czasu snu — gdy ktoś kładzie się późno, a wstaje wcześnie. Obejmuje też bezdech senny, który wpływa na złą jakość snu w wyniku jego fragmentacji i brak faz snu głębokiego. W ten sposób dochodzi do skrócenia efektywnego czasu snu, czyli dającego wypoczynek.
Ważne jest podkreślenie, że zaburzenia snu są ściśle związane z zaburzeniami nastroju: depresją, zaburzeniami lękowymi. Problemy ze snem to jeden z głównych objawów tych zaburzeń. Lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, kardiolog, hipertensjolog, zajmujący się pacjentem z chorobami sercowo-naczyniowymi, poprzez proste pytanie: „jak pan śpi, czy budzi się pan wyspany?”, może otworzyć furtkę do rozmowy o bardzo ważnym aspekcie jego życia. Po pierwsze, może dowiedzieć się, czy pacjent boryka się z bezsennością. Po drugie, stwierdzenie, że chory ma problemy ze snem, otwiera drogę do pytań o zaburzenia nastroju. Po trzecie, jeżeli stwierdzimy, że tak jest, warto rozważyć leczenie.
Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.
W przypadku samych zaburzeń snu dobre efekty dają metody behawioralne, czyli poprawa higieny snu, m.in. poprzez pilnowanie godzin chodzenia spać i wstawania o stałych porach. Jeżeli natomiast zaburzenia snu idą w parze z zaburzeniami nastroju, lękowymi, depresją, to należy rozpocząć farmakoterapię. W takich sytuacjach najczęściej stosujemy leki z grupy inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI). To leki bezpieczne kardiologicznie, przebadanie w grupach chorych tzw. kardiologicznych. Z punktu widzenia kardiologicznego czy internistycznego należy zwrócić uwagę na fakt, że leki te mogą powodować hiponatremię i wydłużenie odcinka QT. Ale kontrola tych dwóch parametrów jest wystarczająca do bezpiecznej terapii. Leki z grupy SSRI są na ogół dobrze tolerowane przez chorych i skuteczne w leczeniu.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że zaburzenia lękowe i depresyjne są bardzo rozpowszechnione w populacji, to nie wszyscy chorzy z takimi problemami trafią do psychiatry. Dlatego leczenie takich zaburzeń, w mniej nasilonych przypadkach, powinno być w gestii praktycznie każdego lekarza. Tak jak nie zawsze pacjent z nadciśnieniem tętniczym jest pod opieką kardiologa czy hipertensjologa, gdyż dużym odsetkiem chorych opiekują się lekarze rodzinni.
Dowiedziono, iż bezsenność niekorzystnie oddziałuje na ryzyko sercowo-naczyniowe. Jest związana z gorszą kontrolą ciśnienia tętniczego, jak również z mniejszym jego spadkiem w nocy - mówi dr hab. n. med. prof. nadzw. Aleksander Prejbisz z Kliniki Nadciśnienia Tętniczego Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego.
Mówiąc o wpływie snu i jego zaburzeń na układ sercowo-naczyniowy, nie można pominąć zagadnienia bezsenności. Czym jest bezsenność? To subiektywne poczucie pacjenta, że śpi źle i sen nie daje mu odpowiedniego odpoczynku.
×
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.